31.12.2010

Ostatnia noc roku

 Już niedługo powitamy nowy rok. Mam nadzieję, że przyniesie nam wszystkim dużo radości, sukcesów i nowych pomysłów, którymi będziemy mogli podzielić się na blogach. Tymczasem, zanim pobiegnę świętować, pozwolę sobie pokazać Wam moją skromną dekorację sylwestrową :) Życzę wszystkim szampańskiej zabawy!

28.12.2010

Brokatowy błysk






Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam brokat :) Oczywiście w rozsądnych ilościach. A Sylwester i karnawał to czas, kiedy można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa tak w ubiorze, jak i w makijażu. Osobiście preferuję chłodne barwy, migotliwe srebro, opalizującą biel, metaliczny błękit czy jasny fiolet. Mój ulubiony zimowy makijaż to stylizacja na Królową Śniegu. Do tego biżuteria z kryształków czy cyrkonii, które przypominają kawałki lodu. A jak tańczyć, to najlepiej w wielkiej sali pełnej lodowych rzeźb - poniosła mnie wyobraźnia :)

22.12.2010

Wesołych Świąt!



Wszystkim blogowym duszyczkom życzę, by Święta Bożego Narodzenia przyniosły Wam spokój i radość, a Nowy Rok obdarował pomyślnością i szczęściem oraz nowymi wspaniałymi pomysłami i energią do dalszego blogowania :)
Anabel

21.12.2010

Muzyczna szkatułka


Mimo że przygotowania do świąt w tym roku zajmują mi więcej czasu, to udało mi się zdążyć z prezentem dla mojego mężczyzny. Powstał taki oto malutki kuferek, w którym mój muzyk może przechowywać kostki do swojej gitary basowej. Wnętrzu dodałam lekki efekt postarzenia i całość polakierowałam satynowym lakierem.

19.12.2010

Świąteczny nastrój







W moim mieszkanku wreszcie zagościła świąteczna atmosfera. Brak miejsca na tradycyjną choinkę sprawił, że postanowiłam stworzyć kompozycje z jodłowych gałązek. Większe z nich ułożyłam w kance i ozdobiłam dość wiekowymi już bombkami, a z małych zrobiłam wieniec, który po namyśle trafił na paterkę. Malutkich, również wiekowych, bombeczek użyłam w charakterze kolczyków. Chociaż moje dekoracje są bardzo skromne, to wnoszą nieco świątecznego nastroju do codziennego zabiegania i przypominają, że już niedługo zasiądziemy z rodziną do wigilijnej wieczerzy.

17.12.2010

Dziewczyny lubią brąz




Robiąc przedswiąteczne porządki znalazłam stary portfelik ze skóry. Jest to góralski wyrób. Niewiele mieści, ale ma już sporo lat i traktuję go głównie jako rodzinną pamiątkę. Do kupionej kiedyś kamei w miedzianej oprawie dokupiłam łańcuszek. A do torebki doczepiłam futrzaną kitę własnej produkcji. Takie kity są w tym sezonie hitem wśród Japonek. Pomysł mi się spodobał, więc go podchwyciłam :)

13.12.2010

Urocze drobiazgi




Z opóźnieniem dzielę się z Wami moimi nowymi nabytkami. Choinkowa zawieszka w kształcie klucza spodobała mi się tak bardzo, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Posrebrzaną łyżeczkę zaś otrzymałam od mojego osobistego Mikołaja :) Zachwycił mnie porcelanowy wizerunek Jane Seymour, trzeciej żony Henryka VIII. A na koniec bałwanek, którego ulepiłam razem z moim mężczyzną w przypływie dziecięcych wspomnień :)

11.12.2010

And the winner is...

 Czas na ogłoszenie wyników mojego candy. Przyznam, że organizowałam je z duszą na ramieniu i myślałam, że będę musiała je odwołać z powodu braku zainteresowanych. Jednak sprawiłyście mi miłą niespodziankę :) Dziękuję wszystkim uczestnikom zabawy, jak i nowym obserwatorkom mojego bloga.
Zwyciężczynią została właścicielka bloga "Czułe Inkwizytorium". Gratuluję! Proszę o mail z adresem na amkb99@gmail.com. Życzę wszystkim miłego weekendu.

10.12.2010

Co nam w duszy gra...

Kiedy zbliżają się święta, z większości sklepowych głośników dobiegają rozmaite wariacje na temat kolęd. Sama kolędy lubię, choć nie jakoś nadzwyczajnie. Jednak często słucham także innych utworów kojarzących się z zimą i świętami (oprócz Last Christmas, którego po prostu nie znoszę). Do moich ulubionych piosenek należą White Christmas w oryginalnej wersji, Love Like Winter zespołu AFI, 12gatsu no Love Song autorstwa Japońskiego artysty Gackt'a oraz oczywiście Christmas at Sea w wykonaniu Sting'a z przepięknym brzmieniem harfy.
Czy podzielicie się ze mną swoimi opiniami na temat zimowej muzyki?
A już niedługo - losowanie candy! Wszystkim biorącym udział w zabawie życzę powodzenia :)

05.12.2010

Gdy za oknem biało...




Gdy zimowe wieczory dłużą się niemiłosiernie, przyjemnie jest usiąść w fotelu z kubkiem gorącej kawy lub herbaty i oddać się lekturze. W okolicach świąt zwykle sięgam po niezawodną "Opowieść wigilijną". Angielska proza wiktoriańska jest mi szczególnie bliska. Zima to czas mroku i duchów, więc nie może zabraknąć opowiadań z dreszczykiem, jak "Ghost stories" M.R. James'a. Lubię też wracać do lektur mego dzieciństwa - "Opowieści z Narnii", "Mała księżniczka" czy "Tajemniczy ogród" sprawiają, że na chwilę staję się znów małą dziewczynką :)
Ciekawi mnie, jakie książki goszczą u Was w zimowe wieczory.