27.01.2011

Morskie opowieści

Gdy za oknem szaro i zimno, miło jest pomyśleć o wakacjach. Mimo iż wolę wypoczywać w górach niż nad morzem, to muszę przyznać, że nasz Bałtyk ma jednak pewien urok. Będąc dzieckiem uwielbiałam spacery po plaży i nałogowo zbierałam co ładniejsze muszelki i bursztynowe okruchy. Nadal to lubię, jak również szum fal. Szkoda tylko, że plaże nie są czystsze.

2 komentarze:

  1. Morze ma w sobie jakas tajemnicę, tesknotę, niewypowiedzianą obietnicę... Uwielbiam kupic kawe na wynos, podjechac nad morze (mam ok kilometra do morza)i wypic ja sobie, wpatrując sie w wodę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę Bałtyk po sezonie, kiedy plaże są puste, nie ma tłumów na deptakach i żaru z nieba... I zazwyczaj wracam z kieszeniami pełnymi kamieni - mam do nich słabość. Ale i muszelkami nie pogardzę ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń