18.01.2011

Serduszka

W pierwszej kolejności chciałam podziękować wszystkim za przemiłe komentarze. Wasze słowa cieszą mnie ogromnie i dodają energii do pracy twórczej. Dziękuję :)
A dziś prezentuję serduszka wykonane z białej glinki. Do tej pory tworzywo to było mi obce, ale jestem zdania, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować :) Zatem na pierwszy ogień poszły takie właśnie zawieszki, jako że Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Na razie serduszka są w stanie surowym. Muszę się przyznać, że jeszcze nie mam pomysłu na ich wykończenie. Może ozdobię je brokatem albo namaluję arabeski... A może macie ciekawsze propozycje?

2 komentarze:

  1. A wiesz... mnie się teraz bardzo podobają ;-) takie delikatne, leciutkie, w zasadzie niewiele im brakuje, może lekko bym je przetarła na krawędziach?
    Pomysł z brokatem też jest ciekawy i nawet bardziej stosowny na walentynki ;-)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłaś takie serduszka? Są urocze, można je też polakierować będą ciekawe jak z glazury. Pozdrawiam:]
    Mam ochotę zrobić coś z takiej glinki np krzyżyki(widziałam takie na blogach skandynawskich)albo korale.
    A gdzie kupić taką glinkę?

    OdpowiedzUsuń