11.03.2011

Brak słów

O tej strasznej tragedii w Japonii dowiedziałam się zaraz po przebudzeniu. Tak potwornego kataklizmu dawno nie widziałam. Szok, smutek, obawa - wszystkie te uczucia wrzały we mnie, gdy oglądałam wiadomości. W Japonii mam kliku znajomych. Dotąd wieści otrzymałam tylko od jednego z nich. Na szczęście dobre. Jednak wielu ludzi nie miało szczęścia. Po prostu brak jest słów...

2 komentarze:

  1. Dużo tragedii ostatnio na świecie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo współczuję Japończykom, tak samo jak niedawno ofiarom kataklizmu w Australii, wcześniej mieszkańcom Thaiti i naszym powodzianom... Natura nas ostatnio nie oszczędza. Mam nadzieję, że Twoi znajomi cali i zdrowi.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń