10.03.2011

W międzyczasie


Praca nad nowymi projektami zabiera mi ostatnio sporo czasu, za to wolne chwile wykorzystuję na poszukiwanie uroczych drobiazgów. Niedawno nabyłam ten oto zegarek. Nie jest bardzo stary (pochodzi z ZSRR), ale ma w sobie pewien urok, a do tego jestem wielką miłośniczką kieszonkowych zegarków. Za to oliwna lampka liczy sobie kilkanaście lat i nadal służy mi podczas długich wieczorów.

3 komentarze:

  1. ale masz rękę do wyszukiwania pięknych drobiazgów - napierw medalion, teraz zegarek... nie mogłabyś tak szukać x2...?:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny jest ten zegarek, a szczególnie jego koperta... i wcale nie szkodzi, że nie staroć, liczy się jego uroda ;-)
    A lampka jest absolutnie zachwycająca! wyobrażam sobie nastrój z jej ciepłym światłem w półmroku...
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zegar rzeczywiście piękny,ale lampka oliwna po prostu powaliła mnie na kolana.Niedawno chiałam podobną zakupić na TS ale cena była koooszmarna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń