08.03.2011

Wiosenne śniadanie



Zaprosiłam wiosnę do kuchni i posiałam rzeżuszkę. Jestem wielką miłośniczką zieleniny, więc często dodaję do posiłków natkę, szczypiorek, kiełki, szpinak i inne zielska :) A, jak widać na pierwszym zdjęciu, moja królicza i ptasia kolekcja znów się powiększyła. Króliczek z Bolesławca to prezent od mojej drugiej połówki. Ceramika bolesławiecka tak bardzo mi się podoba, że z chęcią wykupiłabym pół sklepu :)

6 komentarzy:

  1. Ależ apetycznie, aż ślinka cieknie! Ja też jestem fanką bolesławieckiej ceramiki;-)
    A czy masełko robione własnoręcznie? ;-)
    Najlepsze życzenia w dniu NASZEGO święta, ściskam czule!

    ps
    teściową jeszcze nie jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. smakowicie :) Ja tez uwielbiam rzezuche... kroliczki slodkie, wlasnie sobie uswiadomilam, ze nie mam zadnego kroliczka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Smacznego!!!
    To cierpiny na tą samą chorobę - Bolesławiec:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaraz lecę siać rzeżuchę !
    Tak mi się zachciało jak zobaczyłam Twoje śniadanko :-)Bolesławiec też lubię !
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak i nic więcej nie potrzeba, no może jeszcze plasterek mozzarelli w zalewie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muuu, prosto, smacznie i uroczo - wpraszam się bez pytania.
    Z wiosennymi uśmiechami )))

    OdpowiedzUsuń