09.05.2011

Słoiczek na lawendę



Dziś chciałam przede wszystkim podziękować Wam za przemiłe komentarze i życzenia, jakie otrzymałam. To miód na moje serce, tym bardziej, że ostatnio życie mnie nie rozpieszcza.
Jak widać ciągle królują u mnie róże. W wolnej chwili ozdobiłam korek słoiczka, w którym będę przechowywać suszoną lawendę. Przygarnęłam też tego białego aniołka, biedaczek miał odłamany i doklejony kawałek skrzydełka, a jednak nie stracił nic ze swego uroku.

7 komentarzy:

  1. Aniołek wpasował się idealnie jakby od zawsze tam siedział:) Piękne różyczki.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, Aniołek sprawia wrażenie jakby był na słoiczku od zawsze ;)
    Natomiast ozdobnictwo urocze !
    Dziękuję za chęć wzięcia udziału w moim candy, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak lubie takie malenkie sloiczki, trzymam w nich przerozne rzeczy ale i lawende tez.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. aniołek jest śliczny :) też mam coś takiego, że nie potrafię wyrzucić nic co jest lekko zniszczone, bo ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że gorsze czasy minęły i możesz cieszyć się wiosną!
    Aniołek w zamian za bezpieczny kąt powienien roztoczyć nad Tobą opiekuńcze skrzydełka (nie szkodzi, że uszczerbione) ;-))
    Słoik bardzo romantyczny - a może na suszone płatki róż?...
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  6. mała rzecz a jak cieszy!!!pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniołek przysiadł sobie na pięknej róży i pewnie upaja się zapachem...lewandy.

    OdpowiedzUsuń