05.09.2011

Jarzębina




Jarzębina jest jednym z moich ulubionych symboli jesieni. Chociaż w tym roku zaczęła się czerwienić bardzo wcześnie. Pamiętam jak w dzieciństwie piłam wodę z syfona z sokiem jarzębinowym albo jak robiłam korale nawlekając owoce na nitkę. Konfitury jednak jakoś nie miałam okazji spróbować. Poza tym chyba wolę jarzębinę jako dekorację niż na talerzu :) Po prostu lubię patrzeć na te kiście czerwonopomarańczowych owoców.

16 komentarzy:

  1. Piekna jarżebinowa dekoracją na pięknej paterze:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zapach jarzębiny zawsze już będzie się kojarzył z końcem lata i dzieciństwem - strasznie czasami tęsknię za tym swoim etapem w życiu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczna dekoracja, ptaszyna wygląda jak żywa

    OdpowiedzUsuń
  4. I małymi kroczkami jesień Nas wita. Klimatyczna dekoracja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi tez jarzebina kojarzy sie z poczatkiem jesieni. Pieknie ja wyeksponowalas na paterze czy masz do niej klosz?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękna kompozycja !

    a z tym Candy to doprawdy przesada... i czemu ja się nie zapisałam hm ? bo jestem gapa !

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie jarzębiny jest jakoś mało, fakt, wcześnie się pojawiła i chyba dlatego, owoce już zanikają

    OdpowiedzUsuń
  8. a w Italii nie ma jarzebiny! Szkoda..
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna a jakie ładne te zdjęcie przedostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O I love the colors...I might take a couple of ideas for my house's deco hehe...as soon as we finish building it!
    aye! I got the message...but how can we keep in touch a bit more often?...have you got facebook?...(naitsirc nauska)...you can find me lie that...or shall it be by email?
    hope you're fine, dear!
    I send you both a great hug!

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas jarzębina późno się zaczerwienia, rośnie ogromne drzewo niedaleko na polu i wciąż jest pomarańczowe, albo późna odmiana. Za to ptaszka mam niemal identycznego :DD, u mnie książek pilnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ABily - wracając do twojego pytania o miód wrzosowy - niestety nie ma na niego przepisu, po prostu robią go pszczółki :)
    Ateno - nie mam klosza do tej patery, chociaż przyznam, że chciałabym mieć taki z siateczki :)
    Tristan des Mers - no, I don't have facebook profile but you know my email :) I also miss you, my friend.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też uwielbiam widok jarzębiny...

    OdpowiedzUsuń
  14. jaki piekny jesienny post:)Kocham wczesna jesien...Pozdrowionka sle

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały blog, cudowne opisy i piękne zdjęcia - przepiękny klimat ;) Dodaję Cię do znajomych i z pewnością będę odwiedzała Twój magiczny zakątek ;) Pozdrawiam cieplutko oraz zapraszam równie serdecznie na swojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń