15.10.2011

Pod znakiem królika




Wiadomo, że królik jest moim znakiem rozpoznawczym. Dlatego też głowiłam się jak nadać moim tagom bardziej indywidualny charakter. Kiedy jakiś czas temu zobaczyłam w papierniku ten ozdobny dziurkacz, wiedziałam, że to jest to. Teraz królik umieszczony na etykietce może spokojnie zastąpić mój podpis :) A do moich naturalnych jesiennych dekoracji dołączyły modrzewiowe gałązki. Jestem fanką wszystkich iglastych drzew, a modrzew podoba mi się ze względu na jego delikatność; szyszeczki są bardzo kruche, ale ładnie prezentują się jako dodatki do bukietów, wieńców i innych kompozycji.

10 komentarzy:

  1. śliczny dziurkacz i sliczne szyszeczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana fantystyczny dziurkacz znalazlas, a taka juz gotowa etykieta mam nadzieje ze sie pochwalisz:)
    buzka

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie! Szyszeczki modrzewiowe to jest hit! Ale niestety - mój modrzew jest chyba żeński, bo szyszek nie ma... Królik zamiast podpisu bardzo mi się podoba ;-)
    Ściskam czule, miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie wiedzialam nic o tym kroliku:)Ciekawa jestem gotowej etykiety:)

    OdpowiedzUsuń
  5. szyszeczki przepiękne tak jak i wypatrzony dziurkacz!

    OdpowiedzUsuń
  6. to tak jak ja szukam jakieś kurki...może były i takie dziurkacze???-piękny znak będziesz miała:)))|

    OdpowiedzUsuń
  7. najważniejsze to mieć "pomysł na" i Ty go masz ,całusy

    OdpowiedzUsuń
  8. fajniutki dziurkacz, tez lubię szyszunie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No fajny. Dlaczego kłólik (jak mawiał Elmer). Ja ma królika na balkonie sobie bryka :)

    OdpowiedzUsuń