14.11.2011

Lawendowy królik i klucze




Przede wszystkim dziękuję wam za przemiłe komentarze i słowa otuchy. Sprawiacie, że nawet pochmurny dzień staje się jaśniejszy :)
W miniony długi weekend wybrałam się na spacer po Warszawie, głównie po Saskiej Kępie. W uroczym sklepiku z bibelotami i elementami wystroju wnętrz znalazłam ceramicznego królika. Oczywiście zajmie miejsce w mojej kolekcji :) Zanim go dostrzegłam, miałam zamiar kupić małą ptaszynę. Ale wiadomo, królikom nie potrafię się oprzeć :) W dodatku to nie żadna tam chińszczyzna, ale czeska robota, ze ślicznym motywem lawendy.
Za to w pewnym sklepie sieciowym zgarnęłam choinkowe ozdoby w kształcie kluczy. Tak, klucze to też taki mój mały bzik :)
Udałam się również zobaczyć odrestaurowaną płaskorzeźbę "Plon" na jednej z praskich kamienic. No i nie mogło zabraknąć też marcińskich rogali, oryginalnych, przywiezionych z Poznania przez moją mamę, rodowitą poznaniaczkę :)
A na koniec moje zdjęcie z narzeczonym zrobione w Podkowie Leśnej. Miesiąc temu świętowaliśmy kolejną rocznicę wspólnego wędrowania przez życie. Jak ten czas leci...


9 komentarzy:

  1. Króliczek śliczny, no i życzę dalszego szczęścia.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj gdzie takie piękne klucze zdobyłaś :) Gratuluję rocznicy, a płaskorzeźba cudna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje gratulacje! Zdobycze cudne, jak zawsze, króliczek oczywiście musiał być Twój;-) A Wasza miłość niech kwitnie i promienieje;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczny krolik! A Wam najlepsze zyczenia przesylam!
    sciskam cieplo
    B.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana gratuluje kolejnej rocznicy:)
    A lawendowy kroliczek jest naprawde urokliwy, klucze- ten bialy wpadl mi w oko;)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. w tych kluczach to sie moge zakochać! niesamowite są :) króliczek też uroczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Znowu cudowne zdobycze,odrestaurowana rzeźba wygląda imponująco no i ładna z Was para,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostałaś wyróżnienie ;)

    OdpowiedzUsuń