26.12.2011

Świąteczny czas







W tym roku pogoda spłatała nam figla i zamiast mrozu i śniegu mamy dodatnie temperatury i deszcz. Świąteczna atmosfera nieco na tym ucierpiała. Ale wczoraj mimo mżawki ruszyłam z narzeczonym na wieczorny spacer po warszawskiej Starówce. Spacerować po ślicznie oświetlonych uliczkach było przyjemnie, tylko ludzi wokół było zdecydowanie za dużo. Udało mi się jednak przecisnąć do jednego ze straganów, jakie otoczyły pomnik Syrenki, i nabyć kolejnego królika do mojej kolekcji :) Ten jest numerem siedemnastym :) A jeszcze przed świętami wyszperałam w sklepiku z biżuteryjnymi półfabrykatami ten maluteńki kubeczek :) Teraz obmyślam jaki naszyjnik z nim zrobię.

7 komentarzy:

  1. Pozdrawiam, pozdrawiam... króliczek pięknisty.pa

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne - i królik i kubeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam...papa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super szyszki. Moja siostra jak u mnie była to takie przytachała. Miała je szronić na biało. Twoje wyglądają jak różyczki. Gdzie żeś kupiła ten materiał w tle. Jest ŚWIETNY!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. no na widok kubeczka uśmiechnęłam się mocno :) ale malutki słodziak! ponieważ nie zdążyłam w szale świątecznym nic skrobnąć teraz nadrabiam zaległości i chciałabym złożyć Ci życzenia już poświąteczne, dużo uśmiechu na twarzy, zdrowia oraz mnogości tych ślicznych króliczków, które tak uwielbiasz :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się gazetowe tło na Twoich zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń