15.12.2011

W komplecie



Filiżanki, o których wcześniej pisałam, kupiłam bez spodków. Ale, jak to mówią, potrzeba matką wynalazków. W pewnym sensie :) Otóż w jednym ze sklepów typu "wszystko po 5 zł" znalazłam spodeczki idealnie pasujące do filiżanek zarówno tych vintage z niebieskimi scenkami rodzajowymi, jak i tych współczesnych. I ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że jest to porcelana niemiecka pochodząca z fabryki założonej pod koniec XIX wieku. A więc spodki pasują w sam raz do filiżanek, które też są z Bawarii. Za to filiżaneczki do espresso są austriackie, lecz spodki do nich nie posiadają żadnej sygnatury. Natomiast na stoisku ze świątecznymi ozdobami natknęłam się na szklanego ptaszka ozdobionego perełkami. Ot, taka mała przyjemność po męczącym dniu w pracy :)

5 komentarzy:

  1. sliczne filizanki, zwlaszcza te z niebieskim rysunkiem, ja tez mam slaboc do tego typu skorupek. A ptaszek sliczny.
    milego wieczoru
    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Filiżaneczki prześliczne:)Ptaszek cudowny!
    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne filiżanki :) a w takich sklepach można czasem (niestety, tylko czasem) prawdziwe skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz szczęście żeby takie cudeńka wynajdywac :))

    OdpowiedzUsuń