13.12.2011

W pośpiechu



Ostatnio wszystko robię w pośpiechu. W pośpiechu jem rano śniadanie, pędzę do pracy, potem przegryzam coś w biegu i pędzę do kolejnych zajęć, wracam do domu późno i marzę już tylko o złożeniu głowy na poduszce. W weekendy za to przychodzi czas na zajęcie się domem, więc nadrabianie zaległości twórczych niezbyt mi się udaje. Ale nie zamierzam się poddawać :)
Dziś chwalę się wygranym candy u Ewy. Śliczny komplecik kuchenny z motywem różanym i koronkami stanie się ozdobą kuchni :) Bardzo się cieszę, że uśmiechnęło się do mnie szczęście, bo Ewa tworzy naprawdę urocze rzeczy :)
Świątecznych dekoracji jeszcze u mnie nie ma. Ale mam nadzieję, że czas pozwoli mi na przystrojenie domu. Tymczasem bombki już czekają w pogotowiu :) Ta dość pokaźnych rozmiarów zawisła na razie w oknie. A na świątecznym jarmarku wyszperałam tak lubiane przez mnie miniatury - tym razem jest to malutka wersja niecki, w jakiej kiedyś wyrabiano chleb na wsi oraz mini dzbanek :) Nieckę zamierzam zdekupażować, ale w taki sposób, by podkreślić jej ludowy charakter.

8 komentarzy:

  1. Współczuję pospiechu. Wiem jak to jest - to niestety zabija życie. Ale - oby ten pospiech nie stał się nawykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zwolnij kochana:))))..zycie tak szybko ucieka.....gratuluję wygranej:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. znam ten bol zycia w biegu :( wspolczuje i aby do swiat :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tak samo więc współczuję Ci bardzo, bardzo, bardzo! Gratuluję wygranego candy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje wygranej, naprawde piekne rzeczy.
    A bombki mamy calkiem podobne:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie i ja ostatnio jakoś zauważam, że wszystko tak szybko się zmienia wokół mnie, jakoś czas leci jak oszalały, dopiero był początek grudnia a tu już półmetek...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak czas biegnie bardzo szybko...odczuwam to bardzo...
    Gratuluje wygranej!

    Serdecznie pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwolnij... chciałoby się rzec ;-) Ale wszyscy w tym pociągu pędzimy, wyskoczyć nie bardzo jest jak... Na szczęście niedługo stacja "Święta" ;-)) Zatrzymamy się, odpoczniemy... Potrzeba nam tego, bardzo.
    Jak Ty te cudne rzeczy w tym biegu wynajdujesz, pojąć nie mogę ;-))
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń