10.12.2011

W zimowej bieli





Kolejna zimowo biała aranżacja, lecz tym razem z czerwonym akcentem :) Jak wiecie uwielbiam miniatury i maleńkie przedmioty, dlatego bez wahania kupiłam te filiżaneczki do espresso. Nie ważne, że znów bez spodeczków, po prostu zauroczył mnie ich kształt i delikatny wzór. I chyba częściej będę ich używać jako świeczników niż zgodnie z przeznaczeniem :) A jak wcześniej wspominałam dodałam nieco świątecznej czerwieni w postaci malutkich bombek. Niedługo znajdą się na stroiku.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich czytelników i życzę miłego weekendu.

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten świecznik. Filiżanki urocze!

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnie zdjęcie -piękny nastrój:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne aranżacje w bieli...uwielbiam biel. Piękny klimat.Ja dziś kilka unikalnych rzeczy przywiozłam z pchlego targu...oczywiście w bieli. Nie mogłam się oprzeć ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba też bym tych filiżanek używała jako świeczników :D jak zdrówko? :) mam nadzieję,że lepiej :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna aranzacja, bialym duzym swiecznikiem jestem zachwycona, a te malenkie filizanki swietnie zdaja egzamin jako swieczniki:)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna aranżacja. Ten świecznik mnie powalił. Masz racje co do filiżanek. Pomysł na używanie ich jako lampioników-przedni. Choć zdanie maniaczki lampioników może nie być obiektywne.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. w tymzsezonie biel i czerwień krooluje, uwelbiam takie połączenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnimi czasy pokochałam biel. Mam nawet ten sam świecznik wraz z drugim mniejszym, które to zdobią mój kominek w świątecznej już odsłonie ;) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń