29.01.2011

Czekając na wiosnę


Na wielu blogach panuje już iście wiosenna atmosfera. Pozazdrościłam i dziś pospieszyłam do kwiaciarni. Tak oto do moich skromnych progów zawitał słodko jeszcze drzemiący hiacynt. Mam nadzieję, że niedługo się przebudzi i ucieszy moje oczy wspaniałymi fioletowymi kwiatuszkami.
Tymczasem polakierowałam moje gliniane serduszka, a w planach mam kolejne w nieco innym wydaniu. Jak widać manii bielenia nie oparła się też foremka służąca zazwyczaj za świeczniczek.
Pozdrawiam ciepło wszystkie blogowe duszyczki i życzę miłego weekendu :)

27.01.2011

Morskie opowieści

Gdy za oknem szaro i zimno, miło jest pomyśleć o wakacjach. Mimo iż wolę wypoczywać w górach niż nad morzem, to muszę przyznać, że nasz Bałtyk ma jednak pewien urok. Będąc dzieckiem uwielbiałam spacery po plaży i nałogowo zbierałam co ładniejsze muszelki i bursztynowe okruchy. Nadal to lubię, jak również szum fal. Szkoda tylko, że plaże nie są czystsze.

24.01.2011

W blasku świec



Zima wróciła, z nieba sypie się biały puch. Wieczory dłużą się niemiłosiernie, chociaż dnia zaczyna powoli przybywać. Żeby uprzyjemnić sobie zimowe wieczory i wprowadzić trochę romantycznej atmosfery, często zapalam świece. I zastanawiam się cóż jest takiego w tych małych płomykach, że tak wpływają na nasz nastrój. Może przywołują ducha minionych epok, kiedy nikt nie słyszał o elektryczności? A może kojarzą się z ciepłem i przytulnością? Ja kocham blask świec, poniważ przywołuje miłe wspomnienia i daje wytchnienie od pospolitego światła żarówki.

21.01.2011

Mam i ja :)


Ostatnio często natykam się na różnych blogach na śliczne szyte i zdobione serducha. Zarażona serduszkową manią postanowiłam również postarać się o takie. Niestety sama nie posiadam maszyny ani nie mam zdolności krawieckich. Ale kiedy przypadkiem natknęłam się na bloga pani Katarzyny, wiedziałam, że jedno z jej przepięknych serduszek musi trafić do mnie :) Wszystkie są absolutnie zachwycające i bardzo w moim guście, lecz jedno spodobało mi się szczególnie ze względu na motyw korony i sentencję, która idealnie do mnie pasuje.

18.01.2011

Serduszka

W pierwszej kolejności chciałam podziękować wszystkim za przemiłe komentarze. Wasze słowa cieszą mnie ogromnie i dodają energii do pracy twórczej. Dziękuję :)
A dziś prezentuję serduszka wykonane z białej glinki. Do tej pory tworzywo to było mi obce, ale jestem zdania, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować :) Zatem na pierwszy ogień poszły takie właśnie zawieszki, jako że Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Na razie serduszka są w stanie surowym. Muszę się przyznać, że jeszcze nie mam pomysłu na ich wykończenie. Może ozdobię je brokatem albo namaluję arabeski... A może macie ciekawsze propozycje?

15.01.2011

Klucze i kluczyki


Czy już wspominałam, że uwielbiam motyw klucza? Pewnie tak :) Jest to niezwykle wdzięczny motyw tak w biżuterii, jak i w domowych dekoracjach. Żałuję, że dawno już minęły czasy ozdobnych zamków, dekorowanych kłódek i bogato zdobionych, dużych kluczy. Niejakim pocieszeniem jest fakt, że moda na retro i vintage pozwala nam się cieszyć kopiami pięknych kluczy z minionych epok.

13.01.2011

Wiosenna biżuteria


Za oknem szaro, buro, na chodnikach resztki topniejącego śniegu, nic więc dziwnego, że coraz częściej myślimy o wiośnie. W przypływie wiosennego nastroju stworzyłam pierścionek-gniazdko. Co prawda nadal w zimowej kolorystyce, ale może takie "przywoływanie" wiosny też poskutkuje ;)

09.01.2011

Druciane ozdoby (2)


Moje druciaki znalazły wreszcie swoje miejsce na ścianie. Nieco poprawiłam też wygląd jednego z nich. Z samymi cekinami wydawał mi się zbyt smutny.

08.01.2011

Druciane ozdoby


Kiedy nie mam akurat żadnego konkretnego zajęcia, lubię zająć czymś ręce. Tak oto powstały te ozdoby z drucików, koralików i cekinów. Pierwszy jeszcze nie ma swojego miejsca przeznaczenia, ale to także ozdoba do powieszenia.

06.01.2011

Znalezione na strychu



Tak naprawdę nie posiadam strychu ;) ale przeglądając zgromadzone w szafie szpargały natknęłam się na te oto swięte obrazki. Są bardzo stare, zwłaszcza te z Częstochowy i z małym Jezuskiem. Nieco młodszy jest ten z czarno-białą Madonną, bo z 1957 roku. Oglądając je czuję się, jakbym dotykała historii. Zapewne należały do mojej babci lub prababci, ale nie wiem czyja ręka wypisała daty. Poczerniały, podłużny medalik był własnością babci i również ma swoje lata.

02.01.2011

Wygrane candy i ptasie gniazdko




Z przyjemnością prezentuję moje drugie wygrane candy, tym razem jest to dzwoneczek wykonany przez Aiwenore. Zapakowany był w ten uroczy woreczek. Wszystko dopracowane i w romantycznym klimacie.
Niestety nie miałam warunków do wykonania odpowiedniej stylizacji, światła u mnie bardzo niewiele (okna od wschodu), a dzień dziś pochmurny.
Chciałam też pokazać nowe wcielenie jedengo z ptaszków. Pozbyłam się szpecącej, wyglądającej jak kawałek betonu, podstawki. Zastąpiłam ją kawałkiem drewienka, a z postarzonych partytur zrobiłam gniazdko. Myślę, że teraz ptaszkowi jest znacznie wygodniej :)