27.02.2011

Wiosenna zieleń






Czas na mój numer jeden wśród kolorów, czyli zieleń. Kocham wszystkie odcienie i trudno byłoby mi wybrać ten jedyny. Jednak na prowadzenie zdecydowanie wysuwają się pistacjowy, miętowy oraz zieleń butelkowa.

25.02.2011

Wielki błękit






Pora na kolor niebieski w różnych jego odcieniach. Kiedyś moim ulubionym kolorem był szafirowy lub jak kto woli chabrowy. Nadal lubię tę barwę, choć już w znacznie mniejszym stopniu. Podobają mi się za to odcienie zwane "robin's egg blue" i "tiffany blue" oraz błękit niezapominajek i hortensji.

23.02.2011

W odcieniach fioletu






Dziś kolejna garść inspiracji, a na tapecie fiolet. Puszczam oko do Kaprysa :) Fiolet znajduje się w ścisłej czołówce moich ulubionych kolorów. Najbardziej podoba mi się odcień kwitnących lilaków (mylnie zwanych bzami).

21.02.2011

Inspirujący róż






Kiedy krajobraz za oknem spowija śnieżna biel, a termometr wskazuje -15 stopni, myślami przenoszę się do wiosennego ukwieconego i tętniącego kolorami ogrodu. Chociaż bardzo lubię biel, to pod koniec zimy zdecydowanie tęsknię za kolorami. Postanowiłam więc zacząć cykl postów poświęconych kolorystycznym inspiracjom. Dziś w roli głównej róż - dla jednych słodki i kobiecy, dla innych kiczowaty i tandetny.

18.02.2011

Dzień zakupów



Wybrałam się dziś na zakupy, aby uzupełnić crafterskie zapasy. I dziwnym trafem udało mi się dwa razy zgarnąć ostatnie sztuki towaru. Jednym z takich "ostatków" była ta urocza ptaszyna. Stała sobie na sklepowej półce samotna wśród filiżanek, więc bez wahania postanowiłam ją przygarnąć. Czyżby czekała właśnie na mnie? :) Tym sposobem moja ptasia kolekcja odrobinę się powiększyła. A po "szale zakupów" dobrze jest odpocząć, rozkoszując się dobrą muzyką i blaskiem świeczek.
Życzę wszystkim miłego weekendu :)

16.02.2011

W pełnym słońcu


Od kilku dni budzi mnie piękne, niemal wiosenne, słońce. Wykorzystuję więc te słoneczne poranki na robienie zdjęć. Jeszcze raz prezentuję moją potrójną serduszkową zawieszkę, a także pokazuję nowy nabytek - mini buteleczki, dzięki którym mam teraz porządek w zbiorze koralików.

14.02.2011

Amor vincit omnia


Właściwie Walentynek jako takich nie obchodzę, bo dla mnie Dzień Zakochanych trwa cały rok, lubię za to walentynkowe dekoracje. Niestety nasze sklepy coraz częściej zalewa tandeta, więc lepiej jest wykonać coś własnoręcznie. Postawiłam znów na minimalizm i zrobiłam potrójną serduszkową zawieszkę z perełkami i chwostem. Następnym razem zamierzam poeksperymentować z kolorami, by serduszkom nadać żywych wiosennych barw.

10.02.2011

W stylu retro


Jakiś czas temu kupiłam taki oto medalion, ponieważ bardzo lubię biżuterię w stylu retro. Podobne medaliony, zwane też sekretnikami, kojarzą mi się z wytwornymi damami przechadzającymi się ulicami wiktoriańskiego Londynu :) Epoka wiktoriańska zawsze była mi bliska, zwłaszcza moda i powieści grozy.

07.02.2011

Magnesy


Ostatnio wypróbowuję coraz to nowsze techniki crafterskie, a do głowy przychodzą mi najrozmaitsze pomysły. Oto wynik mojego eksperymentowania - magnesy na lodówkę. Pierwszy wykonany z gliny, a dwa kolejne z kapsli.

04.02.2011

Sceny z życia hiacyntu


Hiacynt w pełnej okazałości :) I chociaż za oknem wciąż szaro i ponuro, to mam nadzieję, że nasze blogowe przywoływanie wiosny okaże się skuteczne. Zdjęcia zrobiłam pospiesznie i bez odpowiedniej aranżacji, ponieważ głowę mam teraz zaprzątniętą zupełnie czymś innym, liczę więc na Waszą wyrozumiałość.

03.02.2011

Rok Królika





Dziś rozpoczyna się Chiński Nowy Rok, rok Królika. Za króliczkami wprost przepadam, więc mam nadzieję, że będę miała sporo okazji do powiększenia mojej króliczej kolekcji :)
Jak widać hiacynt dzielnie pomaga mi utrzymać wiosenny nastrój, mimo iż wczoraj sypnął śnieżek. Ale jestem dobrej myśli i liczę, że wiosna przybędzie wcześniej - tak jak to przepowiedział słynny Phil z Punxutawney, bo właśnie wczoraj obchodzono Dzień Świstaka. A tak na marginesie - uwielbiam film z Billem Murrayem :)
Happy Year of the Rabbit!

01.02.2011

Hiacyntowo


Mój hiacynt wreszcie zakwitł. Kwiaty mają lila-niebieską barwę, a zapach niesie się po całym pokoju. Miło jest mieć w domu choć trochę wiosny, gdy za oknem wciąż szaro i zimno.