30.03.2011

Moja wiosna



Wczoraj do żonkila dołączył fioletowy kolega. Kupując go, nie myslałam, że tak szybko będę mogła zachwycać się ślicznym fioletem kwiatów. A tu proszę - taka niespodzianka :) Jeszcze wczoraj krokus miał same wtulone w listki pąki, a dziś tak wspaniale rozkwitł. Mimo że w innych kolorach krokusy prezentują się równie pięknie, to chyba najbardziej lubię właśnie te ciemnofioletowe.

PS. Dziękuję serdecznie wszystkim blogowym kobietkom za przemiłe komentarze oraz za powiększanie grona moich obserwatorów. Pozdrawiam Was wiosennie i słonecznie :)

28.03.2011

Żonkil mutant





Mój żonkil, chociaż cieszy oko, jest bardzo dziwnym okazem. Jak widać na zdjęciach z jednej łodygi wyrastają dwa lub nawet trzy kwiaty. Bywa też, że dwa kwiaty zrastają się w jeden i wtedy taki dziwoląg ma podwójną ilość płatków i podwójny słupek. Takiego żonkila jeszcze nie widziałam, cieszę się jednak, że tak wyjątkowa roślina trafiła właśnie do mnie :)

26.03.2011

My się zimy nie boimy

Przywitał mnie dziś dość frustrujący widok za oknem - śnieg. Widać zima nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa. Ale mój poprawiacz humoru w postaci żonkili działa niezawodnie, więc z werwą biorę się do pracy nad kolejnymi pisankami :)

24.03.2011

Nowości i wygrane candy




Niedawno wygrałam candy u An z Chatki i stałam się szczęśliwą posiadaczką tego ślicznego albumu. Pięknie zdobiony i w pastelowych kolorach, An ma prawdziwy talent :) To dopiero trzecie candy, jakie wygrałam, więc radość jest tym większa.
Jakiś czas temu znalazłam też uroczą kwiaciarnię, w której można kupić przedmioty w stylu shabby chic. Doprawdy trudno oprzeć się zakupowym pokusom. Mnie się to nie udało i moim łupem padło skrzydlate serduszko oraz metalowy wieszak. Niewykluczone, że grafikę na wieszaku zmienię, żeby lepiej pasowała do klimatu wnętrza.

21.03.2011

CANDY na wiosnę


Ogłaszam moje drugie candy, tym razem z dwóch powodów - po pierwsze rozpoczęła się długo oczekiwana wiosna, po drugie jest to już mój dwusetny post. Moim marzeniem jest osiągnąć magiczną liczbę stu obserwatorów, ale z moim kiepskim szczęściem pewnie nie dojdę nawet do pięćdziesięciu. Dlatego też nieco zmieniłam zasady candy. Mam nadzieję, że nikt nie poczuje się przez to urażony.
Do wygrania wieszak mojego pomysłu i wykonania oraz jedna z zawieszek do wyboru.
Zapisywać można się do 21 kwietnia, a wyniki ogłoszę 22.04.2011.
Serdecznie zapraszam.

Zasady takie jak zwykle, z małym wyjątkiem:
- należy zostawić komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w candy
- umieścić na swoim blogu zdjęcie z linkiem do tego postu
- być obserwatorem tego bloga

17.03.2011

Zielono mi



Chociaż pogoda dziś nie dopisała, to nastrój mam wiosenny :) W dzisiejszym Dniu Św. Patryka wszystko musi być zielone. Zatem czas na parę akcentów w moim ulubionym kolorze.

14.03.2011

Prawie pisanki



Od kilku dni mamy piękną wiosenną pogodę, pora więc na wiosenne dekoracje. Zabrałam się za malowanie drewnianych jajek - te mają być imitacją prawdziwych, może wykończę je nakrapianiem. Do kolekcji dołączył kolejny króliczek :) Trafiłam też na śliczny kieliszek do jajka z Chodzieży. A w międzyczasie zrobiłam jeszcze jedną glinianą zawieszkę, tym razem z gwiazdek i z zielonymi akcentami.

11.03.2011

Brak słów

O tej strasznej tragedii w Japonii dowiedziałam się zaraz po przebudzeniu. Tak potwornego kataklizmu dawno nie widziałam. Szok, smutek, obawa - wszystkie te uczucia wrzały we mnie, gdy oglądałam wiadomości. W Japonii mam kliku znajomych. Dotąd wieści otrzymałam tylko od jednego z nich. Na szczęście dobre. Jednak wielu ludzi nie miało szczęścia. Po prostu brak jest słów...

10.03.2011

W międzyczasie


Praca nad nowymi projektami zabiera mi ostatnio sporo czasu, za to wolne chwile wykorzystuję na poszukiwanie uroczych drobiazgów. Niedawno nabyłam ten oto zegarek. Nie jest bardzo stary (pochodzi z ZSRR), ale ma w sobie pewien urok, a do tego jestem wielką miłośniczką kieszonkowych zegarków. Za to oliwna lampka liczy sobie kilkanaście lat i nadal służy mi podczas długich wieczorów.

08.03.2011

Wiosenne śniadanie



Zaprosiłam wiosnę do kuchni i posiałam rzeżuszkę. Jestem wielką miłośniczką zieleniny, więc często dodaję do posiłków natkę, szczypiorek, kiełki, szpinak i inne zielska :) A, jak widać na pierwszym zdjęciu, moja królicza i ptasia kolekcja znów się powiększyła. Króliczek z Bolesławca to prezent od mojej drugiej połówki. Ceramika bolesławiecka tak bardzo mi się podoba, że z chęcią wykupiłabym pół sklepu :)

05.03.2011

Leśna dziewczyna


Dziś po długiej przerwie post poświęcony modzie. Tym razem trochę informacji o wywodzącym się z Japonii stylu "mori girl". Słowo "mori" oznacza las, tak więc chodzi tu o wygląd dziewczyny, która mieszka w lesie. Oto kilka przykładów, jak Japończycy wyobrażają sobie romantyczne leśne panny :) Muszę przyznać, że niektóre aspekty tego stylu przypadły mi do gustu. Pastelowe kolory, koronki, luźne i zwiewne sukienki, kwiatowe dodatki, słomkowe kapelusiki. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to swego rodzaju odpowiednik europejskiego stylu romantycznego i shabby. Jest też w mori girl nieco dzikości, cygańskiej swobody i eklektyzmu. Taki strój wydaje się w sam raz na wiosenny piknik pod kwitnącą wiśnią :)

03.03.2011

Energetyczna czerwień






Inspiracją na dziś jest kolor czerwony. Czerwieni na ogół unikam, jednakże są odcienie, które bardzo lubię. Należą do nich burgund i wiśniowy. Dodatki w takich odcieniach chętnie widziałabym np. w kuchni. Niezwykle urokliwy może być też pokój w stylu hinduskim (jak na pierwszym zdjęciu), chociaż do mnie zdecydowanie bardziej przemawiają marokańskie błękity i zielenie.

01.03.2011

Słonecznie żółty






Dzisiaj inspiracje w kolorze żółtym. Kiedy byłam dzieckiem, ściany mojego pokoju miały barwę kanarkową i właśnie ten odcień lubię najbardziej. Teraz jednak nie zdecydowałabym się na taki rozmach, a jedynie ograniczyła do dodatków w tym kolorze. A jako ozdoba stołu na Wielkanoc na pewno zagoszczą u mnie słodko pachnące żonkile :)