30.06.2011

Koronki i ażury



O tym, że uwielbiam koroneczki i ażurowe wzory chyba nie muszę przypominać :) Są dla mnie symbolem elegancji i delikatności. Dlatego też, kiedy zobaczyłam ażurową osłonkę w znanym szwedzkim markecie, nie wahałam się ani chwili. A gdy przechodząc obok kwiaciarni dostrzegłam błękitną hortensję, wiedziałam, że z osłonką będzie tworzyć zgraną parę. Żałuję tylko, że obce są mi tajniki koronczarskiej sztuki i wiem, że się do tego nie nadaję.

26.06.2011

Sobótka







Tym razem pokażę zdjęcia zrobione w najdłuższy dzień w roku. Wystąpiłam w roli buszującej w zbożu południcy :)
sukienka - second hand
kolczyki - H&M
perły - vintage
pierścionki - Apart, Top Shop
spinka - Świat Spinek

23.06.2011

Marzenia do spełnienia






Od wielu lat marzy mi się dom na wsi, zwłaszcza gdzieś u podnóża gór i w stylu zakopiańskim. A ponieważ kocham nasz polski folklor, chciałabym mieć tradycyjne ludowe elementy wyposażenia, jak stary kredens czy drewniane okiennice.

20.06.2011

Dyskretny urok porcelany



Poranek dzisiaj ponury i deszczowy, więc najlepiej spędzić go przy dobrej książce i filiżance pysznej herbaty lub kawy. Tak się składa, że mama mojego narzeczonego posiada wspaniałą kolekcję porcelanowych filiżanek. Niektóre bogato zdobione, inne znacznie skromniejsze, ale wszystkie prześliczne. Postanowiłam pokazać choć cząstkę tej kolekcji.

17.06.2011

Klucze do wyobraźni


Od kilku lat zbieram stare klucze. Oczywiście im starsze, tym lepsze. Podoba mi się ich kształt i pociemniały metal. Ten widoczny na drugim zdjęciu ma około 70 lat. Może uda mi się wyszperać jakiś jeszcze starszy, gdy wybiorę się na targ staroci :)
Wszystkim moim gościom serdecznie dziękuję za przesympatyczne komentarze i życzę miłego weekendu :)

15.06.2011

Wygrana na blogu Bonjade

Dzisiaj pochwalę się, że wygrałam candy (giveaway) zorganizowane przez przesympatyczną właścicielkę bloga Bonjade. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia tego klimatycznego bloga. Nagrodą był notatnik i broszka z kolekcji Jeanne d'Arc Living. Zapewne część z Was wie, że firma Jeanne d'Arc Living prowadzi sklep z artykułami wyposażenia i dekoracji domu oraz wydaje magazyn niestety niedostępny w Polsce. Poniżej oryginalne zdjęcia z firmowej strony.


13.06.2011

Polny bukiet



Widząc wspaniałe bukiety polnych kwiatów na Waszych blogach, zapragnęłam udekorować zielskiem i moje mieszkanko. Po długich poszukiwaniach znalazłam wreszcie miejsce, gdzie bezkarnie mogę zrywać chabry, maki i rumianki. Na początek ułożyłam skromny bukiecik z chabrów i ostróżeczki.

10.06.2011

Prowizorka


Dziękuję Wam za rady i sugestie. Pomogły mi one dokonać ostatecznej decyzji. Postanowiłam nie dekupażować wieszaka. Wiadomo, kobieta zmienną jest, a gdyby naklejony motyw mi się znudził, trudniej byłoby go zmienić. Kupiłam zatem kawałek gipiury i stworzyłam coś na kształt gorsetu. Na razie jest to tylko prowizorka. Planuję jeszcze u dołu doczepić perełki, chociaż nie wiem czy to nie będzie przesada.

08.06.2011

Brak weny

Wczoraj udało mi się uchwycić tego uroczego małego gościa, który przysiadł na parapecie. Nie znam się na ptakach i nie wiem co to za gatunek, ale takie małe skrzydlate istotki mnie rozczulają :)
Jakiś czas temu w znanym sklepie kupiłam wieszak na biżuterię. Oczywiście z myślą o przeróbce. Pomalowałam go farbą w kolorze ecru i teraz zastanawiam się co dalej. Czy powinnam go zdekupażować? A jeśli tak, to jakie motywy by pasowały? Czy może raczej zrobić ubranko z materiału? Myślałam o koronkowym gorsecie, ale ciągle się waham. Jeśli macie jakieś propozycje, chętnie się z nimi zapoznam.


06.06.2011

Urok staroci





Dziś prezentuję kilka zdjęć z pewnego magicznego domu pełnego staroci i przedmiotów z duszą. Dotkniętych zębem czasu bibelotów jest tam tyle, że starczyłoby na zorganizowanie kameralnego pchlego targu. A sam dom przypomina nieco ten z powieści Laurie Lee "Jabłecznik i Rosie".

01.06.2011

Szczotka dla romantyczki


Do niedawno prezentowanej zakładki dołączyła szczotka do włosów. Jak widać motywy różane chyba nigdy mi się nie znudzą :) Krawędzie pocieniowałam patyną. Jak zauważyła Kasia, cieniować można też farbą. Myślę jednak, że patyna jest o wiele łatwiejsza w użyciu, zwłaszcza dla osób, które cieniować dopiero się uczą. Przede wszystkim wolniej wysycha, a co za tym idzie mamy więcej czasu na korygowanie wszelkich niedociągnięć i to bez użycia medium opóźniającego. Dużo łatwiej też się rozciera, przez co cienie wychodzą subtelniejsze i bardziej naturalne.