29.01.2012

Holenderski sabot i wygrana






Korzystając z pięknej pogody i wątpliwej przyjemności pozostawania w domowych pieleszach, mogę wreszcie pokazać zdjęcia robione przy dziennym świetle. I chociaż na zewnątrz mróz, to bardzo irytuje mnie, że z powodu choroby nie mogę wyjść na spacer. Pociesza mnie jednak możliwość twórczego spożytkowania nadmiaru wolnego czasu. Tym sposobem mogę dziś zaprezentować sabot, który zdekupażowałam w stylu holenderskim. Nie jestem tylko pewna, czy zostawić go tak jak jest, czy pociągnąć krawędzie niebieską patyną. A może macie inny pomysł? A w tle stareńki młynek do kawy należący kiedyś do mojej babci oraz srebrna łyżeczka z wizerunkiem Jane Seymour, trzeciej żony króla Henryka VIII.
Na koniec chwalę się cukierasami wygranymi u Kasi, która tworzy prześliczne przedmioty z zapałek oraz szydełkuje. Nawet mój narzeczony był pod wrażeniem tej uroczej skrzyneczki :)

14 komentarzy:

  1. Gratuluje wygranej, same skarby:) młynek mam podobny-mielę w nim kawę:) pozdrawiam anielsko

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny sabot, mnie się podoba taki, jaki jest:). Gratuluję wygranej! Piękne pamiątkowe starocie:). Pozdrawiam i dzięki za wizytę u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranej! Sabot świetny - ja chyba bym troszkę niebieskiego dodała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. najbardziej zazdroszczę młynka :) ja mam taki malusi do pieprzu, który niestety nie działa najlepiej, ale za to jest drewniany i cieszy oko :D
    cieszę się, że drobiazgi Wam się podobają :)
    pozdrawiam!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne cukierki wygralas, zdrowka zycze!

    OdpowiedzUsuń
  6. I znów muszę Ci pozazdrościć tych rodzinnych pamiątek! Szczególnie łyżeczka- choruję na takie drobiazgi:-) Sabot wyszedł świetnie, bardzo "holendersko", ja bym go zostawiła tak jak jest, podoba mi się w takiej wersji.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mlynek po babci, wow, przepiekny staroc. Sabot zostawilabym chyba tak jak jest.
    Gratuluje wygranej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Decou jest prześliczne!!! Myślałam, że złowiłaś wszystko na gratach, a tu sama robiłaś! Ja bym zostawiła tak jak jest, bo jest pięknie! Gratuluję prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym tego buta już tak ostawiła. Świetnie się prezentuje. Stare drobiazgi b. gustowne. Ja młynek (ale nie aż tak stary) właśnie sobie przerobiłam i za jakiś czas pokażę. Prezenty wspaniałe dostałaś. Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne wytworki i super prezenciki! :) Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sabot bardzo udany,jak z fabryki!Wygląda ciekawie i na pewno zdobi Twój domek.Prezenty śliczne,gratuluję szczęścia.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Sabot rewelacyjny, ja bym nic nie zmieniała!!! Gratuluję wygranej, cukieraski piękne.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty wiesz, jaką miałam chrapkę na to Kasi pudełko?! No ale nie zazdroszczę, wiem że u Ciebie będzie się pięknie prezentować. Sabot wyszedł bardzo "holenderski", myślałam że to oryginał ;-) Może odrobinkę bym go postarzyła, to takie moje "skrzywienie" ;-)
    Starociami jak zawsze wzbudzasz pożądanie...
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń