21.02.2012

Zaklinanie wiosny




Chociaż zima na razie nie odpuszcza i funduje nam roztopy na zmianę z przymrozkami, u mnie już czuć wiosnę :) Zmęczył mnie szaro-bury zimowy krajobraz, więc do domu zaprosiłam żółte żonkile i niebieskie szafirki. A w kolejce do zdobienia ustawiają się już jajka. W tym roku będzie rustykalnie i ludowo :)

11 komentarzy:

  1. Na takie wołanie wiosna na pewno przyjdzie:). Już świątecznie u Ciebie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ u Ciebie wiosennie, myślę że takie zaklinanie na pewno pomoże:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęsknie za wiosną, właśnie za kwiatkami, tymi żywymi kolorami, śliczne fotografie :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już robisz pisanki?! Ja dopiero zamówiłam wydmuszki... Przepiekny ten kubeczek z żonkilami ;-))
    Ściskam czule...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh I see you brought spring in your home....and a bit easter feelling.....LOVE IT!

    Fine new week

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby ta wiosna jak najszybciej nadeszla:)
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  7. och, gdzie ta wiosna? bo u Ciebie już jest...

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz ... ja też za ' wiosnę ' się biorę ...

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie jedne hiacynty przekwitły, ale za to zeszłoroczne choć mają zaledwie ~5cm wysokości już pękają i widać, że takie maluszki-dziwaczki też chcą wiosny - będą kwitły :))

    OdpowiedzUsuń