22.07.2012

Niespokojna dusza







Kolejny weekend dobiega końca. Na każdy czekam z utęsknieniem, bo godziny spędzane w pracy dłużą mi się niemiłosiernie, zwłaszcza teraz, latem. A że niespokojna ze mnie dusza, to koniec tygodnia poświęcam na piesze wędrówki po okolicy. Wszędzie mnie pełno - na polach, nad stawami i w lasach :) A parę dni temu po burzy zachwycił mnie taki oto widok ślicznej tęczy.

8 komentarzy:

  1. Och, jak ja Cię doskonale rozumiem... czas przy biurku to teraz męka... w oczekiwaniu na weekend ;-) Przepięknie wyglądasz buszująca w zbożu ;-)) Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, uwielbiam! tak spędzony weekend daje mnóstwo energii! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och też tak mam...obecnie jeszcze mam urlop ale od pierwszego wracam do pracy...
    Piękne zdjęcia:)
    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach te pola, łąki i lasy <3 Świetne to zdjęcie w polu, Twój Narzeczony je robił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moja druga połówka bawi się czasem w fotografa, co całkiem dobrze mu wychodzi :)

      Usuń
    2. Rzekłabym, że bardzo dobrze mu wychodzi :)

      Usuń
  5. Witam niespokojną duszę:)Świetne zdjęcia,mam nadzieję,że tęcza przynosi szczęście i będziesz miała więcej czasu na ukochane spacery.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdziwa romantyczka z Ciebie.Nie każdy umie rozkoszować się polami, lasami i łąkami.

    OdpowiedzUsuń