19.08.2012

Drobnymi kroczkami





Zastój nie może trwać wiecznie. Jednak powolutku, drobnymi kroczkami, praca nad dekupażami posuwa się naprzód. I oto pierwsze efekty. Być może pamiętacie buteleczkę, którą pokazałam tu. Dość długo czekała na swoją kolej, ale się doczekała i mogę dziś zaprezentować ją w nowej szacie. Wybaczcie niezbyt wyraźne i nieco odbiegające kolorem od rzeczywistości zdjęcia, ale chwilowo jestem pozbawiona aparatu i posłużyłam się komórką. Buteleczkę ozdobiłam koronką w kolorze trudnym do określenia, coś pomiędzy beżem a szarością, oraz perłowym guziczkiem. Korek natomiast pomalowałam na szaro i przetarłam papierem, by go nieco postarzyć, a następnie zdekupażowałam wybierając motyw aniołka. Jeszcze nie wiem co będę przechowywać w słoiczku - może perłowe guziczki, a może nasiona roślin do wysiewu? :)
Czy pamiętacie komedię "Co z tym Bobem?" z fenomenalnym Billem Murrayem? Otóż terapeuta poradził bohaterowi, by przezwyciężał swoje fobie metodą drobnych kroczków. Ja też postanowiłam zastosować tą metodę w stosunku do mojej pracy twórczej. W końcu nie od razu Kraków zbudowano :)
Kochane, dziękuję wam serdecznie za tyle ciepłych słów! Dodajecie mi skrzydeł i motywujecie do dalszej pracy. Chmury odegnałam i naładowałam się pozytywną energią :) Moc buziaków dla was!

8 komentarzy:

  1. pięknie potaktowałaś buteleczkę ... iście w stylu retro !

    OdpowiedzUsuń
  2. No...no...ładnie wyszła całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Koronkowa" robota, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie, że ruszyłaś z pracami :) Buteleczka prezentuje się wyśmienicie :) Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taka delikatna... śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Metoda drobnych kroczkow to dobra metoda :)
    Buteleczka wyszla slicznie i moze sluzyc na tysiace sposobow.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  7. też mam taki zamiar, powolutku powolutku wziąć się do roboty :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycił mnie ten korek,koniecznie musisz mi opowiedzieć jak to zrobiłaś.Uwielbiam ten styl-koronki i guziczki.Ja też nic nie robię bo mi ból ręki na to nie pozwala,epidemia jakaś?Całusy*

    OdpowiedzUsuń