11.08.2012

Miętowe akcenty i nie tylko







Pogoda ostatnio nie sprzyja spacerom, więc weekend mogę poświęcić na nadrobienie pracy twórczej. A w przerwie przyjemnie jest przekąsić coś słodkiego, jak choćby sernik. Niestety nie mojej roboty, bo nie dysponuję piekarnikiem. Tymczasem postanowiłam ususzyć trochę mięty wraz z kwiatostanami, by napełnić nią woreczek. Jakiś czas temu powstała też taka oto dwustronna deseczka, którą podarowałam Atenie.
A na koniec zdjęcie z wczorajszego koncertu Sun Day Band w warszawskim Tygmoncie. Zespół zebrał burzę oklasków, a ja spędziłam cudowny wieczór.

8 komentarzy:

  1. przepiekne zdjecia robisz!! cudowne! i piekne przedmioty pokazujesz na blogu.. bardzo bardzo interesujacy blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie deseczki! Pozdrawiam i miłego dnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkp jest śliczne ...
    piękna łyżeczka, bardzo ładne deseczki a serniczek ... już się oblizuję ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne drobiazgi, ta łyżeczka... I narobiłaś mi apetytu na sernik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana ja raz jeszcze dziekuje za prezenciki, ramka jest urocza:)
    A serniczek tez wcinam w tem weekend :))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne, słodkie deseczki Ci wyszły a sernik też zrobiłam i o ile w smaku może być to nie jest tak elegancki w wyglądzie jak Twój. Muszę chyba popracować nad urodą swoich serników.

      Usuń
  6. Przepiękne drobiazgi:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Deseczka fantastyczna - mam jeden egzemplarz od Ciebie i prezentuje się pięknie :) A miętowe akcenty koją wzrok, natomiast serniczek pobudza kubki smakowe :)

    OdpowiedzUsuń