23.08.2012

Różany konik





Ostatnio na moim blogu mało co się działo, więc nic dziwnego, że obserwatorów ubywa, ale mam nadzieję, że zastój mam już za sobą. Dzisiaj mogę wreszcie zaprezentować konika, o którym wspominałam już między innymi tu. Niektóre z was radziły, by zostawić konika w wersji oryginalnej, ale ja od początku miałam na niego pomysł i widziałam go w jasnych barwach. Tak więc konik został potraktowany farbą ecru, patyną i błyszczącym lakierem oraz ozdobiony motywem różyczek. Początkowo zastanawiałam się, czy róż nie powinno być więcej, ale ostatecznie postanowiłam nadal trzymać się minimalizmu.
A na koniec jeszcze raz pokazuję buteleczkę z poprzedniego posta, tym razem zdjęcie zrobione porządnie aparatem :)

5 komentarzy:

  1. uroczy konik ! pasują mu te róże

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita metamorfoza! Choć w błękitach konikowi też było ładnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Konik uroczy, w obecnym kolorze jest bardziej klasyczny i grzeczny :) Natomiast w wersji niebieskiej był zwierzęciem pełnym energii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Konik jest wspaniały i piękny w tych kolorach. Ślicznie wyszedł:)
    Buteleczka urocza:)

    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Buteleczka bardzo mi się podoba, a konisia w takim stylu, to ja może sobie też ... ? Skradł mi serce:) Tylko muszę konia gdzieś zakupić w stanie surowym, lub do przemalowania.

    OdpowiedzUsuń