22.09.2012

Pożegnanie lata








Lato dobiegło końca, a za oknem coraz zimniej. Jesień, zwłaszcza ta szara i deszczowa, może przyprawić o melancholię. Jednym ze sposobów na poprawę humoru są zakupy. Wybrałam się zatem na "łowy". Nie szukałam konkretnej rzeczy, po prostu rozglądałam się za czymś ładnym. I wpadła mi w oko poduszka z motywem korony. O mojej słabości do koron pisałam już tu. Nie zastanawiałam się więc ani chwili nad zakupem. A wieczorem, żeby ciepło powitać jesień zapaliłam świece. Odkąd pamiętam blask świec kojarzył mi się właśnie z długimi jesiennymi i zimowymi wieczorami. A jeśli już wybieram świece zapachowe, to zazwyczaj waniliowe, cynamonowe, kawowe. Przy takich przyjemnie chrupie się maślane albo owsiane ciasteczka :)

14 komentarzy:

  1. Faktycznie jesień za oknem...wiatrzysko wieje i nieprzyjemnie jakoś...
    A u Ciebie tak przytulnie i nastrojowo i smaka na ciacha mi narobiłaś ;)
    Śliczna podusia! nic tak nie poprawia nastroju jak udany zakup choćby drobiazgu :)
    Pozdrawiam cieplutko :*
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba i mnie dopadła melancholia bo również porozstawiałam wszędzie świeczki i zapalam choć jedną, aby myśli ogrzać :)
    Podusia i mi się podoba, choć sama mam pod plecami futrzaka. Może u mnie już zima??
    Ciepło pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas wczoraj padało :) i zimno.

    OdpowiedzUsuń
  4. no niestety jakoś jak na razie ta jesień nas nie rozpieszcza :( aż przypomniało mi się o pewnej rozdłubanej aż rok temu pracy... łeee chyba ją muszę skończyć, co bym miała co na plecy włożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest pieknie, za oknem wciąż kolorowo i bogato, smutno będzie jak liście opadna i drzewa będą przypominać miotły... pocieszające jest to że tera można bez wyrzutów sumienia usiąść w fotelu z książką lub poogladać film... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas dzisiaj powitać jesień. Zapowiada nam się prawdziwa Polska Złota Jesień. Mamy dziś pierwszy dzień jesieni a za oknem piękne słoneczko .
    Śliczna podusia, widziałam taką w PEPCO i zastanawiam się nad jej kupnem.Bardzo nastrojowo zrobiło się u Ciebie.Śliczne fotki.
    Pozdrawiam

    molucha

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy te sama slabosc Kochana, ja tez uwielbiam motyw korony i nie oparlabym sie i ja tej podusi! Piekna.
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  8. Najwidoczniej nie tylko ja powyciągałam świeczki i wszelkie inne akcenty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak stanowczo blask świec jest nieoceniony w te pochmurne i już niestety chłodne dni i wieczory z zawodzącym za oknem wiatrem. a poduszkę uroczą kupiłaś:) pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  10. Och tak...coraz bardziej melancholijnie się robi...spokojniej...Piękne zakupy. Poduszka urocza.

    Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowo. Ciepło na sercu. Ślę wrześniowe i ciepłe pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, to już ... Niemniej, można się pocieszać :) Poduszka jest bardzo ładna, ale mnie wpadł w oko również zielony ptaszek :) Cudny jest po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak jesień , jesień ach to ty....Ale przy blasku świec jakoś tam będzie...Podusia super . Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne klimaty. Bardzo podoba mi się Twoja podusia. Juz kombinuje jak taką zdrobić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Poducha to świetna zdobycz :) A w jesienne wieczory lubię otulić się kocem, w ręku trzymać kubek gorącej herbatki, a w drugiej ręce książka :)

    OdpowiedzUsuń