19.09.2012

Zabutelkowana




Ostatnio wzięłam się za ozdabianie butelek. Pierwszą z prawej pokazywałam już tu, tą z lewej też kilka razy wykorzystałam we wcześniejszych aranżacjach, a środkowa to praca najnowsza. I właśnie w tej dużej butelce ciągle mi czegoś brakuje. Na razie sama nie wiem czego, ale liczę, że pomysł sam wkrótce przyjdzie do głowy. Tymczasem nasza dziwna wczesna jesień sprawia, że mam wrażenie, jakby za chwilę miała nadejść zima. Budzę się - jest ciemno, zbliża się godzina dwudziesta - też ciemno. A przecież tak niedawno było lato i długie dni. Dlatego zazdoszczę znajomym z Japonii, tam ciągle jest bardzo ciepło i długo jasno.

11 komentarzy:

  1. Prześlicznie ozdobiona butelka!
    bardzo mi się podoba:-)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie je ozdobiłaś zwłaszcza tą środkową.Są takie jesienne i naturalne. fajny pomysł. A jeśli chodzi o pogodę to uszy do góry, zaraz będzie zima a po nie wspaniała WIOSNA.
    Pozdrawiam .
    molucha

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne:)Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł... bardzo ładne wykonanie . Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie nic jej nie brak. Wszystkie trzy bardzo ładnie i ciekawie prezentują się w swoim towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ jesiennie nistaligicznie i butelkowo. Nawety orzechy już . Ech!

    OdpowiedzUsuń
  7. Butelka ma oryginalny kształt i takie delikatne ozdobienie jej służy ;-) Dzisiaj znowu wróciła złota jesień, mam nadzieję, że i u Ciebie świeci słońce!
    Ściskam czule

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm a mi ta środkowa butelka podoba się taka jak teraz wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna dekoracje, najszczególniej urzekła mnie ta "waniliowa". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Waniliowa buteleczka jest najpiękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń