14.10.2012

Jesienne czerwienie






Przyznaję, że ze wszystkich pór roku najbardziej lubię umajoną cudnym kwieciem wiosnę. W jesieni natomiast podziwiam wspaniałe czerwienie - liści, owoców berberysa, głogu, jarzębiny i dzikiej róży, rajskich jabłuszek, muchomorków i domowego wina. Jak widać, w domu też mam czerwone akcenty :) Zdecydowanie mniej niż w domach norweskich, ale parę rzeczy się znajdzie.

8 komentarzy:

  1. Muchomor jak z bajki, sliczny!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłoś swoje candy na bloga http://candy-i-rozdania.blogspot.com/ zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anabel kochana, piękne zdjęcia!!!
    Banerek już wstawiłam, bo oczywiście wcześniej mi to umknęło :)
    Wracając do zdjęć: co pływa w winie??
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ci chodzi o ostatnie zdjęcie, to jest to świeczka z zatopionymi muszelkami :)

      Usuń
  4. Ale Ci się fajne czerwonosci trafiły!Skarby jesieni cudne spotkałaś no i chłopaka z gitarą:)))Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne zdjęcia! To prawda wiosna jest najlepszą porą roku, ale i jesienią można znaleźć coś dla siebie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne czerwoności...w domu nie mam ich za dużo...ale w ogrodzie uwielbiam:)))

    OdpowiedzUsuń