14.11.2012

Twórcze dylematy





Na waszych blogach podziwiam już wspaniałe bombki, a ja wciąż daleko w polu. Praca powolutku posuwa się naprzód, ale efekty na razie mizerne. Dynia miała być gotowa na Halloween, a tu ledwo co oklejona serwetką. Czeka ją jeszcze wielokrotne lakierowanie, szlifowanie, patynowanie i znów lakierowanie. Na swoją kolej czekają też gliniane serducha, póki co maźnięte białą farbą. Oczywiście będzie też paterka pasująca do mniejszego klosza. Jak widać podstawa już jest, trzeba tylko znaleźć odpowiednią nóżkę. I tu zaczynają się schody, mianowicie nie wiem czy powinnam paterkę pomalować na biało, czy może zostawić srebrną. A może macie inne pomysły i coś mi podpowiecie? Szyszki zapewne też zostaną przemalowane i dołączą do choinkowych ozdób, ponieważ lubię naturalne ozdoby: z szyszek, orzechów czy słomy :)

12 komentarzy:

  1. ja bym paterę zostawiła srebrną. Nie martw się jeszcze masz trochę czasu. Na pewno się wyrobisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi sie taka srebrna:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, to bliskie moim dylematy ;) Dynia będzie jak znalazł na przyszłoroczny Halloween (ja właśnie wykańczam zeszłoroczne pudełka bożonarodzeniowe), za to jest TAKA CUDNA, jakiej jeszcze nie widziałam! Sama robiłaś z papier-mache czy okleiłaś żywą? no nie, musiałaś zrobić, bo jest zbyt doskonała ;-) Przepiękna po prostu!
    Ja nie wiem, jak inne babeczki to robią, że już pokazują bombki. Dla mnie jeszcze za wcześnie. Rozumiem, że produkcja rusza gdzieś w sierpniu ;) ale z pokazywaniem nie ma się co śpieszyć...
    Paterkę pobieliłabym, bo po prostu pasują mi takie przaśne klimaty... ;)
    Ściskam Cię czule

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez bym zostawiła paterę srebrną. A dynia prezentuje się bardzo ciekawie :)
    i czekam na końcowe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och jak ślicznie:)Ślę ciepłe listopadowe pozdrowienia z uśmiechem serca*
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ta Twoja dynia , jestem zachwycona....Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nutkowa dynia wyszła świetnie :) A paterka w wersji srebrnej prezentuje się bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zobaczysz przyjdzie Ci wena i wtedy nie nadążysz działać ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety ale tak mam, że już od listopada czekam na Święta. Chyba równowaga ducha tego ode mnie wymaga. Więc gdy tylko przeżyję Zaduszki od razu jedno mam w głowie: Święta!
    Też myślałam o serduchach na choinkę ale chyba nie zdążę. Póki co nawet gliny nie mam :). Ale jeszcze się zobaczy :)).
    Buziaki posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku jak mi się marzy taki klosz!!! z tą deską od serów to fajny pomysł:) muszę się rozglądnąć:) Wog,óle te wszystkie Twoje dekoracje są przepiękne!!!!!

    W wolnych chwilach zapraszam do siebie: iloveshabb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń