27.12.2012

Gdzie ta zima?






Zamiast białych świąt były szare, bure i mokre. A dziś po śniegu nie został nawet ślad, za to pada deszcz i wieje wiatr. Nic dziwnego, że tak dużo ludzi teraz choruje. Moich rodziców też na święta dopadła choroba. Mnie został jeszcze kaszel, to musiał być wyjątkowo paskudny wirus. Mam nadzieję, że przyszłoroczne święta będą zdecydowanie lepsze.
Patrząc na wciąż zieloną trawę na trawnikach, mam wrażenie, jakby było przedwiośnie. I strasznie tęsknię już za wiosną. Tymczasem szykuję kolejne projekty. Może dzięki rękodzielniczym zajęciom ponury zimowy czas szybciej zleci :)
Dziękuję wszystkim serdecznie za pamięć i za życzenia :)

7 komentarzy:

  1. Za to u Ciebie piękny świąteczny nastrój ;-)
    Nas też choroba zatrzymała w pieleszach... no i chociaż poleniuchowaliśmy ;)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie święta były bialutkie a gdzie niegdzie to nawet śniegu było po kolana:) za to dzisiaj od rana pada deszczyk i trawka zieloniutka się pokazała :-)
    Pozdrawiam ciepło i dużo zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, przy takiej pogodzie ciężko nie zachorować. Ale pierniczki zawsze wprowadzają nas w radosny nastrój ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja mam poczucie jakby był....marzec??? zdrówka:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. buuu...rzeczywiście pogoda nas nie rozpieszcza, nie daj sie złej aurze:)oby do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no kochana... u mnie było nawet 20 na minusie... a śnieg ( coraz go mniej )ale jednak zalega w ogrodzie...
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też deszczowo i ciepło...czuję się jakby szła wiosna...bardzo bym chciała aby już była:))
    Zdrówka życzę:)

    Ślę grudniowe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń