05.12.2012

Wianek po raz drugi




Pamiętacie zapewne mój skromniutki wianek, który pokazałam tutaj. Wydał mi się ostatnio zbyt smutny, więc ozdobiłam go szyszkami i oprószyłam opalizującym brokatem. Końca pracy nad świątecznymi ozdobami na razie nie widać, bo ostatnio wracam do domu późno i tak zmęczona, że dosłownie padam na nos. Patrząc na wasze blogi i masę cudeniek, jakie prezentujecie, zastanawiam się gdzie sprzedają maszynę do rozciągania czasu :) Muszę się przyznać, że znów opadły mnie wątpliwości co do sensu prowadzenia mojego bloga. Nawet nie śmiem ustawiać się w jednej linii z wami, które tworzycie tyle niesamowitych przedmiotów. Może więc powinnam przestać zanudzać was moją koszmarną twórczością...

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładny wianek:)
    Pozdrawiam i życzę samych dobrych myśli, te złe niech idą precz!!! :)
    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć:)a mnie się podobal bardziej przed, w prostocie siła:)
    ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Był ładny, teraz jest przepiękny!
    Anabel, nie tylko Ty masz problem z brakiem czasu, trudno pogodzić wszystkie role, które przyszło nam pełnić... A z bloga nie rezygnuj, to ma być frajda dla Ciebie ;-)
    Ściskam Cię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wianek mi się podoba lampioniki (no oczywiście to już nałóg) dojrzałam i podziwiam. Nic nie robię nie bloguję bo nie mam czasu światło jest do bani i siadły mi baterie w aparacie a (tu uwaga) nie mam czasu podejść na przeciwko do kiosku i kupić nowych. Ale trwam (bhłeee) na posterunku więc i Ty nie poddawaj się. Wiosna za pasem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze, jaka koszmarna twórczość :)? Ja przynajmniej patrzę na twoje dekupaże z zazdrością - bo sa takie ładne :)
    Pisz, rób, a że robisz mniej - to nie wyścig, nie ilość się przecież liczy :)
    Wianek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też szukam maszyny do rozciagania czasu......która godzina, a ja nadrabiam zaległości.....a rano dziecko nie da pospac.....ale musialam zobaczyc Twoj wianek :) sliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak już się dowiesz, gdzie sprzedają taką maszynę to daj znać ;)
    Lubię takie naturalne wianuszki :) Kochana, nie ilość a jakość się liczy więc nie rezygnuj z bloga :)

    OdpowiedzUsuń