29.04.2012

W pastelowej tonacji








Aż trudno uwierzyć, że od poprzedniego mojego postu minął już tydzień. No cóż, ostatnie dni przed wielką majówką były naprawdę pracowite. Ale teraz mogę trochę zwolnić tempo i cieszyć oczy "mieszkańcami" balkonu :) Do roślinek dołączył szary ptaszek, który doskonale wpasował się w pastelowy róż i biel. Przyznam się, że zdecydowanie wolę kwiaty w stonowanych barwach, chociaż te w jaskrawych też są śliczne.

22.04.2012

Niedzielny spacer








Dziś słońce wreszcie wyszło zza chmur, więc wybrałam się na spacer po lesie. Przyjemnie jest słuchać świergotu ptaków i podziwiać młode zielone listki na drzewach oraz deliktane kwiatuszki. A już niedługo wielka majówka! Ale nie zamierzam się lenić, bo przygotowuję dla was niespodziankę :)

19.04.2012

Ukwiecona




Cóż z tego, że kwitną drzewa owocowe, forsycje, tulipany, krokusy i hiacynty, gdy ciągle pada, jest zimno i ponuro. Pogoda zdecydowanie zniechęca do spacerów i podziwiania budzącej się do życia przyrody. Zatem na pocieszenie ukwiecam sobie parapet :) Pojawił się kolejny jaskier, tym razem w słodkim różu, a na balkonie bratki, ale pokażę je innym razem. Podejrzewam, że to nie koniec ogrodniczych zakupów, ale jeszcze nie wiem jakie kwiatki zabiorę do domu następnym razem.
Dziękuję za przemiłe komentarze i sugestie odnośnie mini doniczek. Myślę, że ozdobię je koronką, ale nie wykluczam, że w przyszłości je postarzę. Przepraszam, że rzadziej odwiedzam wasze blogi i nie zawsze zostawiam komentarze, ale niestety czas stał się moim wrogiem numer jeden. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś wymyśli maszynę do zatrzymywania czasu :)
Pozdrawiam was serdecznie!

16.04.2012

Prywatna wiosna







Za oknem zimno, mokro i ponuro, a u mnie kolorowo i przytulnie. Zerwane gałązki pięknie zakwitły i cieszą oko. Dziś pokazuję ostatnią tegoroczną pisankę. Po jednej stronie kogucik, po drugiej kurka, a na górze róże :) Za to jeszcze przed świętami na jednym z kiermaszy złowiłam cudownie pachnące naturalne greckie mydło. Do całkowitego rozpieszczania swoich zmysłów przydałby się jeszcze tylko grecki muscat :)

13.04.2012

Zabiegana





Ostatnio jestem strasznie zabiegana. Na nic nie mam czasu, a tym bardziej na dekupaż. Mam jednak cichą nadzieję, że w najbliższym czasie choć trochę uda mi się zwolnić tempo. Tymczasem pokazuję zaległe wielkanocne ozdoby: kolejną pisankę i dwustronną zawieszkę. A na kuchennym parapecie rośnie sobie rzeżucha, którą posiałam w malutkich doniczkach. Nie wiem czy powinnam je zdekupażować, postarzyć czy zostawić takie jakie są.

10.04.2012

I po świętach






Czas wolny zawsze szybko mija, zdecydowanie zbyt szybko. Za to jajek mam na jakiś czas dość :) Słodkości też, chociaż oczywiście kawałka własnoręcznie zrobionej paschy nie mogłam sobie odmówić. A w międzyczasie pracowałam nad kolejnymi dekupażami, bo zwyczajnie nie potrafię siedzieć bezczynnie. Zrobione wcześniej zawieszki ozdobiłam drobnymi świecidełkami. Resztę pokażę przy następnej okazji, bo ciągle coś zmieniam i poprawiam, taką już mam naturę :)
Dziękuję wam, moje drogie, za świąteczne życzenia. Moc buziaków dla was!

08.04.2012

Przy świątecznym stole







Wielkanoc mamy w tym roku zimną, pochmurną, a nawet troszkę śnieżną, ale przy stole wiosenny nastrój musi być. Dlatego u mnie kolorowo, są bazie i bukszpan, kurka i króliczek, jajka i cukrowy baranek. Bardzo lubię Wielkanoc i związane z nią zwyczaje, marzy mi się ubranie ludowego stroju i malowanie tradycyjnych pisanek :) Tymczasem kończę kolejne dekupażowe ozdoby i zajadam sałatkę z rzeżuchą.

06.04.2012

Świątecznie



Wszystkim, którzy obchodzą Wielkanoc życzę wspaniałych Świąt w gronie najbliższych, pogody ducha oraz smacznego jajeczka, a tym, którzy jej nie obchodzą życzę przyjemnego wypoczynku i wiosennego humoru, mimo niesprzyjającej aury.
Pozdrawiam Was serdecznie!

03.04.2012

Wielkanocne dekoracje






Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, więc w mojej domowej pracowni praca idzie pełną parą. Dzisiaj prezentuję kurze zawieszki. Są dwustronne - po jednej stronie kurki, a po drugiej koguty. Całość popatynowana. A na warsztacie kolejne pisanki. Tymczasem do kolekcji dołączył jeszcze jeden królik z Bolesławca. Nie mogłam się oprzeć tym pięknym wzorom w brązach :)