29.09.2012

Candy biało-czarne



Z przyjemnością zapraszam was na moje candy, które miało być rocznicowym, jako że prowadzę bloga już 3 lata. Tak się jednak złożyło, że rocznica minęła w lipcu, a mnie znów zabrakło czasu na przygotowanie fantów. Dziś wreszcie się udało nadrobić zaległości, po części dlatego, że zakatarzona siedzę w domu - to chyba jedyny plus chorowania :) Zatem zapraszam wszystkich chętnych do częstowania się moimi słodkościami.
Do wygrania są:
- dekupażowa ramka na zdjęcie
- dwustronna zawieszka na drzwi
- dwa ceramiczne ptaszki

Zasady takie jak zwykle, z małym wyjątkiem:
- zostawcie komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w candy oraz napiszcie z czym kojarzą wam się kolory biały i czarny
- podlinkowane pierwsze zdjęcie wraz z informacją o candy umieśćcie na swoim blogu
Będzie mi bardzo miło, jeśli nowe osoby dodadzą mojego bloga do obserwowanych :)

Skoro losowanie jest nielegalne, postanowiłam do zasad dodać grę w skojarzenia i wybrać komentarz, który najbardziej mi się spodoba. Zabawa trwa do 27.10.2012 , a wyniki ogłoszę następnego dnia.

Życzę wam pięknego i słonecznego weekendu!

26.09.2012

Drugie życie filiżanki





Dzisiaj w roli głównej bardzo angielskie motywy, czyli korony i róże :) Te ostatnie zdobią filiżankę i spodeczek, które kupiłam w sklepiku ze starociami. Pochodzą z dwóch różnych kompletów angielskiej porcelany, chociaż filiżanka i spodek tworzą razem całkiem zgraną parę. Tak więc w swoim drugim życiu filiżanka dołączy do mojej kolekcji i będzie cieszyć oko przy weekendowych podwieczorkach :) A że przy kawce przyjemnie się czyta, nabyłam też wrześniowe wydanie Country Living, mojego ulubionego wnętrzarskiego magazynu.

Wszystkich, którzy nie mają pomysłu na spędzenie sobotniego wieczoru (z Warszawy i okolic) serdecznie zapraszam na koncert Sun Day Band do klubu Mandala (ul. Emilii Plater 9/11). Będziecie mogli posłuchać wspaniałego wokalu, niepowtarzalnego brzmienia basu oraz ostrych gitarowych riffów.

22.09.2012

Pożegnanie lata








Lato dobiegło końca, a za oknem coraz zimniej. Jesień, zwłaszcza ta szara i deszczowa, może przyprawić o melancholię. Jednym ze sposobów na poprawę humoru są zakupy. Wybrałam się zatem na "łowy". Nie szukałam konkretnej rzeczy, po prostu rozglądałam się za czymś ładnym. I wpadła mi w oko poduszka z motywem korony. O mojej słabości do koron pisałam już tu. Nie zastanawiałam się więc ani chwili nad zakupem. A wieczorem, żeby ciepło powitać jesień zapaliłam świece. Odkąd pamiętam blask świec kojarzył mi się właśnie z długimi jesiennymi i zimowymi wieczorami. A jeśli już wybieram świece zapachowe, to zazwyczaj waniliowe, cynamonowe, kawowe. Przy takich przyjemnie chrupie się maślane albo owsiane ciasteczka :)

19.09.2012

Zabutelkowana




Ostatnio wzięłam się za ozdabianie butelek. Pierwszą z prawej pokazywałam już tu, tą z lewej też kilka razy wykorzystałam we wcześniejszych aranżacjach, a środkowa to praca najnowsza. I właśnie w tej dużej butelce ciągle mi czegoś brakuje. Na razie sama nie wiem czego, ale liczę, że pomysł sam wkrótce przyjdzie do głowy. Tymczasem nasza dziwna wczesna jesień sprawia, że mam wrażenie, jakby za chwilę miała nadejść zima. Budzę się - jest ciemno, zbliża się godzina dwudziesta - też ciemno. A przecież tak niedawno było lato i długie dni. Dlatego zazdoszczę znajomym z Japonii, tam ciągle jest bardzo ciepło i długo jasno.

16.09.2012

Jesienne astry







Na drzewach coraz mniej liści, a przecież to dopiero połowa września. Za oknem szaro, ale mam nadzieję, że złota jesień jeszcze wróci. Wiadomo, że kwiaty poprawiają humor, więc dziś pokażę bukiet kolorowych astrów. I chociaż tęsknię za latem, to cieszą mnie jesienne kwiaty, kasztany, owoce dzikiej róży i jarzębiny, smak orzechów i grzybów, zapach dymu z ogródków.
A wczoraj wybrałam się na Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych. Najliczniejszą grupę stanowiły koty brytyjskie, maine coon i persy, ale mnie najbardziej spodobał się pięknie cętkowany kot bengalski.

13.09.2012

Morskie opowieści





Chociaż zdecydowanie wolę góry niż morze, to czasami tęsknię za jego szumem i nadmorskim klimatem. Lubię też szanty. Natomiast marynistycznych dekoracji nie darzę zbytnim uwielbieniem. Wyjątkiem są naturalne morskie skarby takie jak wyrzucone na brzeg drewno, muszelki oraz bursztyny. Jednak niedawno w pewnym sklepiku zauważyłam tego kraciastego konika morskiego i po prostu nie mogłam mu się oprzeć :)  A na ostatnim zdjęciu, zrobionym kilka lat temu, widok na morze z Gdyni.

11.09.2012

W barwach jesieni








W miniony weekend pogoda dopisała, więc mogłam się wybrać na długi spacer. Oczywiście nie omieszkałam nazbierać kasztanów :) A na łąkach złoci się nawłoć, czarny bez kusi owocami, jarzębina, głóg i berberys błyskają czerwonymi koralami. Po drodze spotkałam pulchną zieloną gąsienicę, która niedługo zmieni się w ćmę z gatunku nastroszy. Oby cała jesień była tak śliczna i pogodna :)

08.09.2012

W kolorach ziemi




Jesień z roku na rok przychodzi coraz wcześniej. Nie mam nic przeciwko temu o ile jest to złota polska jesień, słoneczna i ciepła. Jednak wczorajszy dzień był chłodny, wietrzny, ponury i deszczowy. Na szczęście dziś wyjrzało słonko. Dlatego, korzystając ze światła, mogę pokazać wam co zmajstrowałam parę dni temu. Z brzozowych gałązek uplotłam wianek, który ozdobiłam zgrzebnym sznurkiem i jutową kokardą. Bardzo lubię takie surowe i naturalne ozdoby. A na ostatnim zdjęciu kolejna serwetka w mojej skromnej kolekcji, ręcznie dziergana, kupiona na dożynkowym kiermaszu.

04.09.2012

Zapachniało jesienią





Nastał wrzesień. A skoro wrzesień, to muszą być wrzosy :) Oczywiście moimi ulubionymi są te w tradycyjnym wrzosowym kolorze, ale myślę, że na białe też się jeszcze skuszę :) Liści pod drzewami przybywa, zaczyna się sezon na kasztany i dynie. A u mnie zamiast soczyście pomarańczowego warzywa pojawiła się dynia srebrzysta, nieduża, ale za to w sam raz, by pomieścić w niej różne drobiazgi.