28.11.2012

Dynia i mercury glass





Mimo że zima za pasem, u mnie jeszcze trochę jesiennie. A to za sprawą spóźnionej dyni. Kupiłam gotową z papier-mache, pomalowałam farbą akrylową, zdekupażowałam i popatynowałam. Teraz dynia poczeka sobie do następnej jesieni :) Tymczasem dokupiłam kolejny lampionik w stylu mercury glass. I coś mi mówi, że również w tym roku dekoracje świąteczne będą srebrzyste. Jakoś trudno jest mi oprzeć się tej barwie :)

25.11.2012

Odrobina błękitu






Kierując się waszymi sugestiami, postanowiłam pozostawić paterkę białą i nic już nie dodawać. Dziś towarzyszy jej kropla błękitu w postaci moich ulubionych perfum, filiżanki i szklanych kaboszonów. Biel i błękit kojarzą mi się z rzeką skutą lodem lub pałacem Królowej Śniegu :) Ciekawa jestem czy zima tego roku pozwoli nam cieszyć się pięknymi śnieżnymi krajobrazami. Tymczasem przygotowania do zimy idą pełną parą, ozdoby świąteczne z wolna nabierają kształtów i jedyne na co narzekam to brak odpowiedniego światła do fotografowania.

21.11.2012

A jednak biała






Paterka prawie skończona. Kolor biały jest przypadkiem. Wszystko przez to, że oryginalne kolory podstawy i nóżki różniły się między sobą. Zakupiłam więc srebrną farbę, aby ujednolicić kolor, ale zakup okazał się zupełnie nie trafiony, bo farba nie trzymała się powierzchni. Zatem pomalowałam całość farbą, którą akurat miałam pod ręką. I w ten sposób paterka otrzymała białą szatę. Teraz waham się czy powinnam ją dodatkowo zdekupażować, czy pozostawić taką, jaka jest. Dekupaż byłby oczywiście minimalistyczny, jeden motyw na środku, mam nawet dwa typy :) Może i tym razem coś mi podpowiecie?
Z całego serca dziękuję za miłe komentarze, jakie zostawiacie. Bardzo mnie cieszą i podnoszą na duchu w chwilach słabości :) Pozdrawiam was serdecznie.

18.11.2012

Przedświątecznie






W sklepach na dobre zaczęło się przedświąteczne szaleństwo. Gdzie nie spojrzeć, tam bombki, choinki, Mikołaje i renifery. Wszystko to sprawia, że dajemy się wciągnąć w tę grę i coraz wcześniej myślimy o świętach. Ja też powoli wyciągam z szuflady świąteczne ozdoby i przygotowuję nowe dekoracje. Pomysły na prezenty już mam, tylko boję się, że nie na wszystko starczy mi czasu. W końcu został tylko miesiąc i kilka dni. Na pewno nie zabraknie u mnie świec :) Zadziwił mnie spory ich wybór w Castoramie. Szczególnie spodobała mi się ta z brokatowym zimowym krajobrazem. Aż chciałoby się znaleźć gdzieś w górach w przysypanej śniegiem chacie otoczonej ośnieżonymi świerkami :)

14.11.2012

Twórcze dylematy





Na waszych blogach podziwiam już wspaniałe bombki, a ja wciąż daleko w polu. Praca powolutku posuwa się naprzód, ale efekty na razie mizerne. Dynia miała być gotowa na Halloween, a tu ledwo co oklejona serwetką. Czeka ją jeszcze wielokrotne lakierowanie, szlifowanie, patynowanie i znów lakierowanie. Na swoją kolej czekają też gliniane serducha, póki co maźnięte białą farbą. Oczywiście będzie też paterka pasująca do mniejszego klosza. Jak widać podstawa już jest, trzeba tylko znaleźć odpowiednią nóżkę. I tu zaczynają się schody, mianowicie nie wiem czy powinnam paterkę pomalować na biało, czy może zostawić srebrną. A może macie inne pomysły i coś mi podpowiecie? Szyszki zapewne też zostaną przemalowane i dołączą do choinkowych ozdób, ponieważ lubię naturalne ozdoby: z szyszek, orzechów czy słomy :)

10.11.2012

Światłoterapia







Pogoda prawdziwie listopadowa, czyli pochmurnie, wietrznie i wilgotno. Niedobór światła działa niekorzystnie na nastrój, więc zafundowałam sobie prywatną światłoterapię. Dokupiłam kolejny świeczniczek ze srebrzonego szkła, tzw. mercury glass. Uwielbiam przedmioty tego rodzaju, efekt starego lustra jest niezwykle elegancki. Przepiękne przedmioty w tym stylu ma amerykańska firma Pottery Barn. U nas trudniej trafić na srebrzone bibeloty, ale przy odrobinie szczęścia można upolować coś fajnego. A w Ikei zaopatrzyłam się w małą szklaną lampkę, której dobrałam abażur w kolorze mocno przytłumionego pudrowego różu. Teraz ponure wieczory mi nie straszne :)

07.11.2012

W blasku świec





Mamy już listopad, coraz szybciej zapada zmrok, a za oknem zimno i deszczowo. Dlatego coraz częściej zapalam wieczorami świece, żałując, że nie posiadam kominka. Tym razem w roli głównej urocza mała świeco-lampka cudownie pachnąca wanilią :) Takie właśnie zapachy kojarzą mi się z jesienno-zimowym okresem - wanilia, cynamon, zapach szarlotki i pierników, a niedługo także żywiczny zapach choinki. U mnie produkcja bombek jeszcze nie ruszyła, wciąż szukam inspiracji, na pewno jednak nie zabraknie zdobionych glinianych serduszek.

04.11.2012

Klosz do pary





Dziś dzień minął mi pod znakiem zakupów. W jednej z sieciówek wpadł mi w oko ten mały klosz. Stworzył idealną parę z kloszem zrobionej przez mnie paterki. Teraz czeka mnie praca nad mniejszą paterką do tego właśnie nowego klosza. Już świta mi w głowie pewien pomysł, ale na razie nie zdradzę szczegółów :)