06.01.2013

Brązy i sepia






Za oknem ponuro, więc dobrze jest posiedzieć w domu przy filiżance herbatki i zająć się rękodziełem. Nadal królują u mnie brązy w różnych odcieniach, nie tylko w dekupażu, ale i w dekoracjach. Ale już niedługo planuję wprowadzić nieco żywsze kolory. Mimo iż zima jeszcze długo potrwa, to zaczęłam tęsknić za wiosną. Brakuje mi wiosennych kwiatków, zielonej trawki, świergotu ptaszków. Dobrze chociaż, że zawsze można nabyć hiacynty lub szafirki i odrobinę poprawić sobie humor :)

A teraz chwalę się prezentem :) Ten śliczny wisiorek dostałam od pewnej kochanej osóbki z Gliwic. Duży buziak dla ciebie, Aneczko!

6 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się stara książka i karteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ cudne skarby, wszystkie bym zgarneła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia przyciągają jak magnes.
    Zatrzymana chwila...
    Wisiorek jest przepiękny!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne...., za mną chodzą sepie i brązy, choć nie do końca potrafię sobie z nimi poradzić:).
    Gratuluję prezentu! A tak w ogóle to też jestem z Gliwic:).
    Pozdrawiam (u mnie biało i padać nie przestaje).

    OdpowiedzUsuń
  5. też lubię sepię i brązy ...
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Och moje kolory...brązy i biel...coś co uwielbiam:)
    Piękny klimat!

    Ślę styczniowe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń