21.01.2013

Jak zwykle




Znów dzień okazał się dla mnie za krótki, by skończyć dekupażowe projekty. Obiecywałam sobie, że w weekend skończę przynajmniej jeden, ale jak zwykle pojawiły się inne obowiązki, którymi trzeba było zająć się w pierwszej kolejności i przez to znowu wklejam zdjęcia, które nazywam "zapychaczami dziur".


A wokół nadal biało. Śniegu coraz więcej i, chociaż ładnie to wygląda, coraz bardziej mnie to męczy. Aż strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy cały ten śnieg zacznie topnieć.

8 komentarzy:

  1. Bardzo śliczne te "zapychacze dziur" :-)!
    a śniegu i u mnie bardzo duuuuużo, dzieci się cieszą i trzymają kciuki aby do ferii go nie ubyło:-)))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi sie ta paterka:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patera jest boska....sama ja wykonalaś? Pokażesz ją w całej okazałości? Szalenie mi sie podoba:) Czy na niej wykonany jest transfer?

    OdpowiedzUsuń
  4. Też podpisuję się pod prośbą o pokazanie patery w całej okazałości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna paterka...
    ja jak na złość gdzieś wsadziłam aparat ... hihi i nie mogę go znaleźć.. normalnie skleroza
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zapychacze", jak je nazywasz, są urocze ;) Przecież już musiałaś słyszeć, że uwielbiam zimę ;-))
    A tymi kłoskami to chyba lato zaklinasz... z pominięciem wiosny?!
    Ściskam czule ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super sa te zapychacze dziur :)))))
    U mnie tez tak bialo z czego sie ciesze, bo u nas rzadko w zimie snieg wystepuje.
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zapychacze.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń