10.01.2013

Pracowicie



Zima wróciła, spadło trochę śniegu, przez chwilę było ładnie i biało. A ja i tak nie mogę doczekać się wiosny. Tymczasem mam tyle różnych zajęć, że zaniedbuję pracę twórczą. Nie mam co pokazać i mam wrażenie, że czas coraz bardziej się kurczy. Pora na poświąteczne porządki, bombki powędrują znów do pudełka. Jedynie kolor czerwony zostanie na dłużej, bo za ponad miesiąc Walentynki.

6 komentarzy:

  1. Zawsze masz co pokazać - swoją piękną aranżację albo wspomnienie spaceru (o ile jeszcze masz czas na spacery ;-))
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a jak to jest, że w okresie szkolnym czas nam się tak dłużył...

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) a ja czekam do ... lutego. Jak dam radę. A raczej choinka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez już myślę o wiośnie chociaż choinka jeszcze u mnie stoi tak zal ja rozbierać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również wyczekuję wiosny z utęsknieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi dla odmiany trochę brakuje śniegu i prawdziwej zimowej atmosfery :)

    OdpowiedzUsuń