25.02.2013

Hiacyntowo, pastelowo





Odrobina wiosny w domu w postaci hiacynta troszeczkę poprawiła mi humor. Jednak kwiaty te tak szybko przekwitają, a zima jak była, tak jest. Zaczynam odczuwać obrzydzenie na widok śniegu. Każdego roku w okolicach marca dopada mnie zwątpienie, że wiosna kiedykolwiek nadejdzie. Wydaje się, jakby zima miała trwać przez cały rok na okrągło. A jednak za każdym razem wiosna w końcu nadchodzi, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość. Tak więc zaciskam zęby, zakasuję rękawy i rzucam się w wir pracy, by zająć czymś umysł i ręce.
Wybaczcie, że ostatnio nie mam czasu, by was odwiedzić i zostawić komentarze. Jestem bardzo mile zaskoczona, że na moim liczniku wyświetleń zostało przekroczone 60 tysięcy. Dziękuję wam z całego serca, że do mnie zaglądacie, mimo iż nic się u mnie nie dzieje.
A ostatnie zdjęcie to taka zimowa pocztówka z Wrocławia :) Odwiedziłam to miasto w miniony weekend, ale nie dla rozrywki, a po to, by zdać relację z koncertu japońskiego zespołu rockowego. Nie miałam nawet chwili, by cokolwiek zwiedzić, a bardzo podoba mi się to miasto. Pogoda zresztą i tak nie zachęcała do jakichkolwiek wycieczek, dlatego cieszę się, że szybko wróciłam.
Życzę wam przyjemnego tygodnia i wiosennych nastrojów :)

12 komentarzy:

  1. Ja też miałam pięknego hiacynta, ale długo oczu nim nie nacieszyłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt... szybko przekwitaja ale ile radości wnoszą ...
    uroczy ptasior !

    OdpowiedzUsuń
  3. mój hiacynt wczoraj zakwitł i teraz ciągle na niego patrze bo wiem,że za chwile przekwitnie :) bardzo mi sie podoba ta foremka na muffinke..

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna kompozycja :)
    a zima niestety trzyma się twardo.
    Wrocław też mi się bardzo podobał, jak byłam kilka lat temu. Ale może teraz będę go częściej odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba Ci się narażę, ale... martwię się, że zima się kończy ;-)
    Zapraszam do Wrocławia ponownie, może wiosną, kiedy na trawnikach zakwitną tysiące krokusów! Kocham to miasto (choć staram się nie wjeżdżać do centrum ;-))
    Ściskam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite są te kwiatki hiacyntów.Foremka milutka.
    Szkoda,że nie miałaś czasu na zwiedzanie.Mam nadzieję,ze chociaż koncert był ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie już wiosna w pełni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak uroczo i spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie tez niedlugo zakwitna hiacynty:-)
    Ciekawe jak bylo na koncercie?
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki piekny! ten kolor jest taki słodki, ciepły, wiosenny... no właśnie , u mnie też mimo że śniegu juz nie ma wciąż czuje się zimę:(((

    OdpowiedzUsuń