02.05.2013

Majowe muffiny





Majowa pogoda niestety nas nie rozpieszcza. Wczoraj na chwilkę wyszło słonko, a dziś znów sine chmury i zimno. Postanowiłam zatem porozpieszczać swoje podniebienie i upiekłam muffiny :) Prawie urodzinowe, ponieważ jutro akurat obchodzę urodziny, a które, to się nie przyznam ;) Do ciasta sypnęłam sporą garść żurawiny, bo lubię delikatnie kwaskową nutę. Krem natomiast zrobiłam na bazie serków Philadelphia, by nie był zbyt ciężki.


A tak wygląda wiosna w moim obiektywie. Nie mam ostatnio czasu na robienie wiosennych zdjęć, a i pogoda też nie sprzyja. Jestem pewna, że słonecznie i ciepło zrobi się dopiero w poniedziałek, gdy trzeba będzie wrócić do pracy. To chyba już takie prawo Murphy'ego ;)

6 komentarzy:

  1. Och jak pysznie się zrobiło:) Pogoda u nas też mało słoneczna i zimno...pracuję w majówkowy weekend a i tak czekam na ten ciepły czas.

    Serdecznie i ciepło pozdrawiam oraz posyłam promyki słonka*
    Peninia
    http://peniniaart.blogspot.com/
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie cudne mufiny! Wyglądają jak sztuczne, takie równiutkie ;-))) i na pewno równie rewelacyjnie smakują ;)
    Najlepsze życzenia zatem, droga Anabel, niech Ci się spełniają marzenia - te wielkie i te całkiem drobne. Ściskam czule ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądały jak plastikowe, takie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jutro zycze duuzo slonka i wszystkiego dobrego.
    Mufimy superowe, tez robilam kiedys krem z serka, rewelacja.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro tak pięknie wyglądają to muszą być i smaczne.A wiosna piękna .ja jeszcze czekam na kwitnące sady.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego! Częstuję się muffinką :)

    OdpowiedzUsuń