28.01.2013

Patera raz jeszcze







Ulegając prośbom, ponownie prezentuję paterkę z kloszem, która gościła już tutaj, jeszcze bez koronki. Powstała z deski do serów z kloszem oraz fragmentu drewnianej tralki. Najpierw wszystko pomalowałam kremową farbą, a następnie wykonałam transfer. Na koniec paterę postarzyłam patyną, a po jakimś czasie przykleiłam koronkę. Na szczęście weekend był dość słoneczny, więc mogłam zrobić trochę zdjęć, nie musząc męczyć się z fleszem. Z utęsknieniem jednak czekam na dłuższe dni, kiedy po powrocie z pracy nadal będzie w miarę jasno.

24.01.2013

Szkatułka dla muzyka




Wreszcie mogę pokazać nad czym pracowałam ostatnio. Jest to szkatułka na różne drobne przybory dla mojej drugiej połówki. Dół został przyciemniony, a następnie pobielony bejcą. Wnętrze potraktowałam bejcą rustykalną w odcieniu palisander. Górę pomalowałam jasną farbą, tło wykleiłam papierem ryżowym, a potem nakleiłam transfer z moim ulubionym motywem królika. Wewnątrz zaś, po uprzednim naniesieniu białej bejcy, przykleiłam fragment zapisu nutowego utworu skomponowanego przez mojego narzeczonego. Dołączyłam motyw instrumentu muzycznego i pomalowałam krawędzie antycznym złotem. Górna część szkatułki została postarzona brązową patyną, a całość wylakierowana na połysk.
W komentarzach znalazły się prośby o pokazanie paterki, która także jest mojej roboty. Chociaż już kiedyś gościła na blogu, to z przyjemnością pokażę ją jeszcze raz w następnym poście.

21.01.2013

Jak zwykle




Znów dzień okazał się dla mnie za krótki, by skończyć dekupażowe projekty. Obiecywałam sobie, że w weekend skończę przynajmniej jeden, ale jak zwykle pojawiły się inne obowiązki, którymi trzeba było zająć się w pierwszej kolejności i przez to znowu wklejam zdjęcia, które nazywam "zapychaczami dziur".


A wokół nadal biało. Śniegu coraz więcej i, chociaż ładnie to wygląda, coraz bardziej mnie to męczy. Aż strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy cały ten śnieg zacznie topnieć.

17.01.2013

Niedaleko pada jabłko...


...od gruszki? Właśnie tak :) Zapewne pamiętacie moją ceramiczną gruszkę, która przewijała się w kilku aranżacjach. Niedawno, całkiem przypadkiem, natknęłam się w sklepie na ceramiczne jabłko w tym samym stylu. Ciekawe czy kiedyś znajdę też kiść winogron albo parę wisienek :)




A teraz się pochwalę, że wygrałam candy u ABily :) Te cudne muchomorki o spiczastych kapeluszach już dołączyły do moich mniejszych grzybków. Dziękuję ci, Agatko, jestem wielce uradowana, że te śliczności trafiły w moje łapki :) Już mam pomysł na wykorzystanie ich w przyszłogwiazdkowych dekoracjach.

A tak było wczoraj, kiedy wyszłam z pracy. Zima nie odpuszcza i co jakiś czas częstuje nas białym puchem. Świeży śnieg jest śliczny, ale potem jednak dochodzę do wniosku, że zima to nie moja bajka. Może zmieniłabym zdanie, gdybym mieszkała w górach wśród strzelistych świerków, ale w mieście to nie to.

13.01.2013

Candy kuchenne





Wczoraj napadało sporo śniegu. Za oknem bielutko. Aż mam ochotę wyjść i zrobić trochę nastrojowych zimowych zdjęć. Ale niestety w ten weekend obowiązki trzymają mnie w domu, a także paskudny wirus, przez który kaszel męczy mnie już od miesiąca.
Tymczasem, aby wynagrodzić wam moje twórcze nieróbstwo przygotowałam candy :)

Do zgarnięcia są:
- filiżanka ze sklepu Almi Decor (nowa)
- solniczka i pieprzniczka w kształcie ptaszków (nowe)
- 3 gliniane zdobione serducha (wykonane przeze mnie)

Zasady:
- candy tylko dla osób posiadających bloga
- napisz komentarz pod tym postem wyrażający chęć wzięcia udziału w zabawie
- polub stronę Tout en vert na Facebooku
- będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do obserwatorów bloga, ale nie jest to warunek konieczny

Zabawa trwa do 16 lutego 2013 roku. Wyniki poznacie 17 lutego.
Zapraszam serdecznie!

10.01.2013

Pracowicie



Zima wróciła, spadło trochę śniegu, przez chwilę było ładnie i biało. A ja i tak nie mogę doczekać się wiosny. Tymczasem mam tyle różnych zajęć, że zaniedbuję pracę twórczą. Nie mam co pokazać i mam wrażenie, że czas coraz bardziej się kurczy. Pora na poświąteczne porządki, bombki powędrują znów do pudełka. Jedynie kolor czerwony zostanie na dłużej, bo za ponad miesiąc Walentynki.

06.01.2013

Brązy i sepia






Za oknem ponuro, więc dobrze jest posiedzieć w domu przy filiżance herbatki i zająć się rękodziełem. Nadal królują u mnie brązy w różnych odcieniach, nie tylko w dekupażu, ale i w dekoracjach. Ale już niedługo planuję wprowadzić nieco żywsze kolory. Mimo iż zima jeszcze długo potrwa, to zaczęłam tęsknić za wiosną. Brakuje mi wiosennych kwiatków, zielonej trawki, świergotu ptaszków. Dobrze chociaż, że zawsze można nabyć hiacynty lub szafirki i odrobinę poprawić sobie humor :)

A teraz chwalę się prezentem :) Ten śliczny wisiorek dostałam od pewnej kochanej osóbki z Gliwic. Duży buziak dla ciebie, Aneczko!

03.01.2013

Wieczorem







Jeszcze przed sylwestrem wybrałam się na wieczorny spacer po warszawskiej starówce. Lubię oglądać świąteczne świetlne dekoracje, mimo iż nieco odstrasza tłum ludzi. Bardzo fotogeniczny okazał się księżyc w pełni. O tej porze roku pięknie widać również konstelację Oriona, ale nie dysponuję odpowiednim sprzętem, by zrobić udane zdjęcie.