30.03.2013

Białe święta





Zamiast wschodzącej trawki i pierwszych wiosennych kwiatuszków mamy śnieg i szare chmury nad głowami. Czyżby to początek nowej tradycji, że białe święta to nie Boże Narodzenie, a Wielkanoc? Jeśli tak, to stosownie do widoków za oknem przygotowałam dekoracje w bieli i beżu. I muszę przyznać, że wcale nie wygląda to gorzej, niż gdybym miała kolorowe pisanki i bukieciki żonkili czy szafirków. Z biegiem czasu coraz częściej sięgam do stonowanych, "zgrzebnych" kolorów z przewagą bieli i szarości. Widać to zresztą po szablonie mojego bloga. Co jednak nie znaczy, że odcinam się od kolorów. Bardzo lubię soczystą zieleń, nasycony fiolet, electric blue czy burgund, ale doceniam je w charakterze akcentów. A śnieg jakoś przestał mi ostatnio przeszkadzać i wczoraj, kiedy porządnie sypało, stwierdziłam, że wszystko wygląda ślicznie tak biało przystrojone :)
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałam wam życzyć dużo zdrowia, wspaniałej świątecznej atmosfery, rodzinnego ciepła, oraz wszelkiej pomyślności. A jeśli świąt nie obchodzicie, to życzę przyjemnego wypoczynku i wszystkiego dobrego.
Dziękuję serdecznie za życzenia :) Moc buziaków dla was!

27.03.2013

Lustereczko, powiedz przecie...





...czyj blog najpiękniejszy w świecie? ;) Na pewno nie mój i wcale bym tego nie chciała :) To tylko taki słowny żarcik. Dziś u mnie znów bajkowe klimaty, tym razem "Śnieżka". Bo właśnie tak kojarzy mi się to stare lusterko - z magicznym zwierciadłem złej królowej. Co wcale nie jest jego wadą, uważam to za całkiem zabawne i zastanawiam się, czy wytwórcy tego lusterka też to samo chodziło po głowie. Jako dopełnienie aranżacji jabłko, nie zatrute, ale ceramiczne :) I śnieżynka pasująca do wciąż zimowej aury.

24.03.2013

Zgrzebnie i w sepii





Za tydzień Wielkanoc, a ja mam wrażenie, że to znów nadchodzi Boże Narodzenie :) Nawet mi się zrymowało ;) Wszystko przez ten śnieg i mróz. Dlatego u mnie też dużo bieli, szarości i moich ulubionych odcieni brązu. W tym roku postawiłam na rustykalną zgrzebność i akcenty vintage. Zawieszkę z trzema dziewuszkami i duże nutowe jajo pokazałam już tutaj, ale teraz mogę zaprezentować je w pełnej krasie. Do jajka dodałam koronkę i sznurkową kokardkę, a zawieszkę z drugiej strony ozdobiłam malutką transferową koroną. Skończyłam też kilka wiszących pisanek. Zdobią je francuskie napisy, plamki brązowej farby oraz sznurkowe, zgrzebne kokardki. A to jeszcze nie koniec, na swoją kolej czekają następne jajka z motywem nut oraz małe tagi. Praca twórcza w moim przypadku jest najlepszym lekarstwem na chandrę, nudę, stres czy psychiczne zmęczenie.

20.03.2013

Podążaj za białym królikiem





Wszędzie dokoła biało, to i królik musi być biały. Widocznie śnieg go opruszył :) Dzisiaj u mnie klimaty trochę z "Alicji w Krainie Czarów". Czary doprawdy się dzieją, bo po zimie nadeszła... zima. Zupełnie jakby świat był we władaniu Białej Czarownicy. Tu z kolei mamy "Narnię". Co dziwniejsze, zima przestała mi nagle przeszkadzać. Zaczynam nawet dostrzegać pozytywne jej strony. Na przykład w zimę można się rozchorować, a siedzenie w domu z powodu choroby to jedyny "urlop", na jaki mogę sobie pozwolić w ciągu całego roku. Zimno nie zachęca też do spacerów, więc kolejny plus - więcej czasu poświęcę na dekupaż i inne twórcze zajęcia. I jeszcze jeden plus - zimą najlepiej widać moją ulubioną konstelację, Oriona, o ile oczywiście niebo jest czyste. Tak więc, zimo, trwaj! Nad kilkoma sklepami zobaczyłam napis "Wesołych Świąt" i zaczęłam się zastanawiać o które święta chodzi, a widząc ośnieżone choinki przemknęło mi pytanie: czemu nie ma na nich bombek? :) Zdaje się, że trzeba się przyzwyczajać do zimowej Wielkanocy. Globalne ocieplenie, nowa epoka lodowcowa, koniec świata? Cokolwiek to jest, przestaje mnie to martwić. Ktoś mądry powiedział kiedyś: jeśli nie możesz pokonać wroga, przyłącz się do niego. Zatem od dziś kocham zimę :)

17.03.2013

Pracowity weekend







Podobnie jak poprzedni, tak i ten weekend upłynął mi na pracy twórczej. Mimo iż piękne słońce na czystym niebie zachęcało do spacerów, to nie miałam czasu wyściubić choć nosa z domu. Zresztą o spacerowaniu nie ma póki co mowy, gdyż topniejący śnieg zamienił drogi w błoto, a chodzenie chodnikami między blokami to żadna przyjemność. Tak więc poszły w ruch pędzle, farby, klej i lakier, aranżacja powstała na szybko w promieniach zachodzącego słońca. Zawieszka z dziewczynkami i nutowe jajo są ukończone w 95%, czekają na drobne kosmetyczne poprawki. Tymczasem robię sobie trochę odpoczynku przed rozpoczęciem nowego tygodnia. Na koniec zdjęcia malowane popołudniowym słońcem. I wszystkiego zielonego z okazji Dnia Św. Patryka!

14.03.2013

Trochę wiosny w zimie





Wreszcie mogę pokazać przedmioty, które ostatnio udało mi się skończyć. Inne są jeszcze w fazie produkcji. Drewniane kieliszki na jajka zostały pomalowane na biało, wewnątrz metodą suchego pędzla. Potem przykleiłam fragmenty serwetki w krateczkę, polakierowałam i ozdobiłam granatową wstążką. Natomiast kolejne z moich glinianych serduszek otrzymało szatę z serwetki ryżowej w nutki. Delikatnie je spatynowałam i udekorowałam koronką i różyczką, oczywiście obustronnie.
A za oknem, zdawać by się mogło, środek zimy. Dziś u mnie rano było -10 stopni. I przez to zaczynam uprawiać czarnowidztwo, to znaczy jestem skłonna twierdzić, że ze święconką będę brnąć przez śnieżne zaspy. Przynajmniej dzięki wielkanocnym dekoracjom będę mieć trochę wiosny w domu :)

09.03.2013

O dwóch takich...







...co pilnowali wielkanocnych jajek :) Na razie to tylko przymiarki do świątecznych dekoracji. Do mojego króliczka przykicał brat bliźniak. Ułożyli się razem wygodnie przy gniazdku z jajeczkami. Ale co to? Jedno jajko to jakiś podrzutek, kukułcze czy co? Chyba specjalnie dla mnie kukułka przyleciała z Bolesławca :)
A tymczasem mija kolejny pracowity tydzień. Nawet nie wiem gdzie podziewają się te wszystkie dni. Oby tylko weekend nie mijał tak szybko. W dodatku wróciła znów zima. Brrr! A przez nawał różnych zajęć znów nie udało mi się skończyć dekupażowych projektów. Nie miałam też czasu, żeby odwiedzić wasze blogi, ale mam nadzieję, że uda mi się choć trochę nadrobić zaległości. Ślicznie dziękuję, że do mnie zaglądacie. Życzę wam miłego weekendowego odpoczynku :)

05.03.2013

Na niebiesko





Ostatnio pogoda się poprawiła i pozwala cieszyć się ślicznym błękitnym niebem, więc i ja postanowiłam pokazać trochę niebieskości. Już wiecie, że jestem wielką fanką ceramiki z Bolesławca, dlatego gdy tylko nadarza się okazja, chętnie kupuję jakiś drobiazg. W samym Bolesławcu nigdy jednak nie byłam, więc mam nadzieję, że uda mi się to wkrótce nadrobić.

01.03.2013

Wiosenne trendy




Zaczął się marzec, więc czas pomyśleć o wiosennych dekoracjach. W dodatku pogoda dziś była na tyle ładna, że wiosna nie wydaje się już taka odległa. Po raz pierwszy od długiego czasu wyjrzało słońce i przypomniałam sobie, że niebo może mieć kolor inny niż szary. Tak więc powyciągałam z szuflady pisanki z minionych lat i zaczęłam obmyślać jak udekorować tegoroczne. A w znanej sieciówce zakupiłam słodkiego króliczka, by powiększył moją kolekcję :) W sklepach pełno już pisanek, kurek i królików, więc całkiem możliwe, że jeszcze na coś się skuszę :)