29.04.2013

Z dawnych lat




Przy okazji mycia okien i domowych porządków wygrzebałam kilka staroci. Fotografie z dawnych lat, starą pieczątkę i kościany wisiorek. Do pieczątek mam równą słabość co do drewnianych szpulek na nici. Kiedy byłam dzieckiem, uwielbiałam się bawić jednymi i drugimi. Odwiedzałam w pracy babcię i mamę, i zaraz wyciągałam z szuflad pieczątki. A w domu otwierałam starą wielką puszkę po herbacie, w której babcia trzymała szpulki i mnóstwo pięknych guzików, i udawałam, że właśnie znalazłam skrzynię z pirackim złotem. Teraz, z perspektywy czasu, to były prawdziwe skarby. Niestety szpulki i guziki przepadły. Pochłonął je bezlitosny czas, gdy wszystko co stare stawało się zbędne i dla nikogo prócz mnie nie miało wartości. Nie zdążyłam niczego schować, by uratować przed wyrzuceniem. Jakimś cudem zachowało się tylko kilka drobiazgów. Teraz pilnuję, by nic więcej nie zostało wyrzucone. Nawet w niepozornym przedmiocie kryje się dla mnie piękno.

23.04.2013

Folkowo




Dzisiaj znów trochę niebieskości, ze szczyptą folkloru. Kolejny kubek z Bolesławca w mojej małej kolekcji :) Kiedy już znajdę się w sklepie z tą ceramiką, bardzo trudno jest mi powstrzymać się od zakupu czegokolwiek. Do kubka dołączyła też łyżeczka. A z Pucka przyleciała do mnie gwiazdka oraz serwetki z motywem kaszubskiego haftu. Niebieski dzbanuszek natomiast przywiozłam kiedyś z Łowicza. Marzy mi się jeszcze narzuta oraz poduszka z haftem łowickim, ale póki co, ceny skutecznie odstraszają.

19.04.2013

Klimaty duńsko-holenderskie





Już nieraz wspominałam, że pobobają mi się holenderskie akcenty: motyw wiatraka, biało niebieska porcelana, saboty, kafle itp. Filiżanki kilkakrotnie pojawiały się w różnych aranżacjach, dziś posłużyły bardziej w roli tła. Co prawda nie są holenderskie, a bawarskie, ale motywem jak najbardziej nawiązują do kraju o ładnie brzmiącej w języku francuskim nazwie Pays-Bas. Sabot mojej produkcji na razie jest trochę samotny, ale zamierzam dorobić mu towarzystwo w postaci paru przedmiotów w holenderskim stylu.
Ostatnio uległam również urokowi duńskiej porcelany Green Gate. Tym razem sprezentowałam sobie kubek do latte z kolekcji Fay White. Nie mogłam się oprzeć tej niebieskiej koronce namalowanej na brzegu :)

Niestety nie było w sklepie przedmiotów z kolekcji June Mint, na którą mam nielada chrapkę, więc filiżankę lub kubek dopisuję do osobistej listy życzeń.
Jak widać kolor miętowy zdominował też mój blog :) Na jakiś czas mam dość szarości. W końcu mamy wreszcie wiosnę, więc pora na weselsze kolory.

15.04.2013

Na górze róże...




Dziś post różany. Róże nieraz gościły na moim blogu, a skoro wreszcie nadeszła wiosna, to musi być kwiatowo :) W domu nic mi na razie nie kwitnie, więc trzeba zadowolić się kwiatami na porcelanie. Przy okazji zerknięcie na nowy nabytek - kwiatową łyżeczkę Green Gate. Do wszelkich niezwykłych łyżeczek mam wielką słabość :)

A tak wyglądało niebo po burzy w sobotę. Widok tęczy nigdy nie przestanie mnie zachwycać.

11.04.2013

Ku pokrzepieniu serc





Dzisiaj wpadłam tylko na chwilę, by pokazać jak wyglądał kwiecień rok temu. Wszystkim, którzy tęsknią za wiosną niech te zdjęcia choć trochę poprawią humor. Mnie właściwie jest już wszystko jedno, pory roku dziwnie mi zobojętniały. Może dlatego, że nawał zajęć sprawia, że nie mam czasu przejmować się pogodą. Zeszłej niedzieli pięknie świeciło słonko, a tymczasem dziś rano przywitała mnie mgła. Obudziły się już biedronki, więc może wiosna jest już blisko.

08.04.2013

Pastelowo, cukierkowo






Dzisiaj wreszcie kolory inne niż biel, sepia i beż. W głównej roli porcelana Royal Albert z serii Polka Rose, czyli miętowy kubek w grochy z motywem korony i różyczek. Długo zastanawiałam się nad jego zakupem, bo kubków mam sporo, ale uwielbienie dla koloru miętowego ostatecznie zwyciężyło.
Bardzo lubię połączenie tego jaśniutkiego odcienia zieleni z pastelowym różem, dlatego do zdjęć pozują też ceramiczne foremki, które już wielokrotnie przewijały się na blogu. W tle wiklinowy wianek, który z mizernym efektem próbowałam pobielić.


A teraz prezent, jaki dostałam od Agatki :) Pasiaste serducho z haftem i broszka z moim ulubionym motywem korony. Dziękuję ślicznie! Sprawiłaś mi wspaniałą niespodziankę :)

04.04.2013

Poświątecznie






Jeszcze przez chwilę zostanę w świątecznym klimacie, żeby pokazać ostatnie pisanki. Obydwie z motywem nut, patynowane i ozdobione koronką i guziczkami. Zupełnie przypadkiem nutki stały się motywem przewodnim tegorocznych świąt. Po prostu wybrałam serwetki, którymi najlepiej okleja się obłe kształty. Oprócz pisanek powstała też zawieszka-króliczek, trochę z innej bajki, bo w kolorze lila i z delikatnym motywem kwiatów forsycji. Zimowa pogoda odcisnęła swoje piętno w moich pracach, ale przecież biel i beż też może się w końcu znudzić. Następnym razem będzie więc bardziej kolorowo i pokażę prezent, jaki dostałam od pewnej twórczej kobietki :)

02.04.2013

Śnieżna Wielkanoc





Tak było w wielkanocną niedzielę. Śnieg zaczął padać w południe i padał, padał, padał... Po prostu musiałam zrobić kilka zdjęć, tak było pięknie biało. Zresztą nie tylko ja wpadłam na taki pomysł, po drodze spotkałam kilka osób z aparatami. Wiatr jednak sprawiał, że spacer nie był zbyt przyjemny, więc szybko wróciłam do domu. Miło jest posiedzieć przy gorącej aromatycznej herbacie, w blasku świec, gdy za oknem zima. Zwłaszcza, gdy zima zdarza się wiosną.